KUL będzie rządził w bibliotece

Nowoczesny gmach ma pomieścić na początek 1 mln. woluminów, ale będzie w nim też miejsce na okolicznośiowe spotkania, wykłady i wystawy. Takiego gmachu miastu bardzo brakowało. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Miasto zbudowało bibliotekę, a potem szukało chętnego do jej prowadzenia. Rozmowy skutek przyniosły i teraz trzeba się martwić, czy miejsca w nowym gmachu wystarczy dla wszystkich.

Wkrótce regały biblioteki międzyuczelnianej zaczną się zapełniać książkami. Księgozbiory zajmą pierwsze piętro oraz piwnicę. Parter i piętro drugie będzie tzw. przestrzenią miejską. Będą w niej ogólnodostępne sale wykładowe, czytelnie i pomieszczenia dla kilku stowarzyszeń. Jest wielce prawdopodobne, że sporą ich część zajmą studenci pielęgniarstwa, bo z zamiarem uruchomienia jakiegoś kierunku medycznego w Stalowej Woli nosi się Katolicki Uniwersytet Lubelski.

Biblioteka, choć jeszcze za płotem, to już stoi. Budowa kosztowała prawie 20 mln. zł. Teraz przynajmniej pięć kolejnych milionów miasto musi wydać na wyposażenie. Przetargi zostały już rozpisane. Pole do popisu mają w nich głównie firmy komputerowe, bo będzie to jeden z nowocześniejszych tego typu obiektów w Polsce.

Studia w bibliotece? Czemu nie!
W cieniu tych przetargów magistrat prowadzi ciche negocjacje z KUL na temat zarządzania biblioteką. Utrzymanie czterokondygnacyjnego budynku, naszpikowanego elektroniką, wcale nie będzie tanie i jak jeszcze dwa tygodnie temu mówił prezydent Andrzej Szlęzak, „KUL wcale się nie rwie do przejmowania budynku”. Tymczasem czas nagli, bo trzeba rozpocząć nabór kadry, przeszkolić ją, a i samo przenoszenie księgozbiorów z kilku uczelni też trochę potrwa.

- Chyba wszystko zostało już wyjaśnione i jesteśmy bliscy podpisania z KUL ostatecznego porozumienia – usłyszeliśmy w poniedziałek od prezydenta Szlęzaka. – KUL będzie zarządzał biblioteką i ponosił część kosztów z tego wynikających. Część będzie płaciło miasto, bo potrzebne nam są przestrzenie w takim nowoczesnym budynku.

Tych przestrzeni dla miasta może nie być tak dużo, jeżeli KUL zakończy starania o jakiś kierunek medyczny. Rektorów lubelskiej uczelni namawiają do tego włodarze Stalowej Woli, bo miastu potrzebna jest kadra tak medycyny pracy, jak i opiekunów ludzi starszych czy przewlekle chorych. Pokusą mogą być nie tylko gwarantowane miejsca pracy dla absolwentów, ale miejsce w nowym budynku dla kształcących się studentów. Ci nie tylko do fachowego księgozbioru mieliby blisko, ale wszędzie, bo biblioteka stoi w ścisłym centrum miasta, w odległości kilkuset metrów od dworców i pozostałych budynków uniwersyteckich.

Trzy akademickie gmachy za 85 mln zł
Biblioteka jest elementem większego programu wsparcia miasta dla uczelni wyższych. Za kwotę przeszło 85 mln zł budowany jest jeszcze główny budynek stalowowolskiej filii Politechniki Rzeszowskiej i jeszcze większy, jeden z budynków dydaktycznych KUL. Wszystkie miały być oddane w przyszłym roku. Budowa i wyposażanie budynku KUL na pewno się przeciągnie, ale przez to zostanie więcej czasu na zastanowienie dla kandydatów na studentów, jaki kierunek wybrać.

Jerzy Mielniczuk

do “KUL będzie rządził w bibliotece”

  1. czytelnik Nowin

    KUL to byle wsadzil noge w drzwi, albo jak zyd ktory oparl tylek o siedzenie w pociagu. Raz sie poprawi i drugi i zaraz ktos z siedzenia spadnie a zyd siedzi juz cala dupa na siedzeniu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.