Kultura ciszy

Grzegorz AntonMało kto w naszym kraju – w przeciwieństwie np. do takich Norwegów, Duńczyków czy Szwedów zwraca uwagę na atakujący nas zewsząd hałas. Przejeżdżające za oknem samochody, muzyka puszczana z radioodbiorników, telefonów, telewizorów – oczywiście na full, głośne rozmowy przez telefon w autobusach, sklepach, na klatkach schodowych i jeszcze długo wymieniać, to zwykła codzienność w Polsce.

A ten z pozoru nieważny hałas w dłuższej perspektywie – jak dowodzą naukowcy – wpływa na nasze samopoczucie i stan psychiczny. Należy dodać: bardzo źle wpływa. Warto to zmienić i zacząć wyznawać zasadę kultury ciszy i nieprzeszkadzania innym – jak czynią to wspomniani wcześniej Skandynawowie. Warto pomyśleć o drugim człowieku, włączając muzykę na cały regulator czy to w mieszkaniu, czy samochodzie, bo przecież druga osoba może tego nie chcieć słuchać. Warto pomyśleć również o tym, że nie każdy chce być aktywnym słuchaczem tego co druga osoba ma do powiedzenia przez telefon, np. co będzie dziś jadła, czy co jej tam w życiu nie wyszło. I tak wymieniać można bez końca.

Tyle że tej kultury ciszy należy uczyć już dzieci, a z tym u nas krucho. Rodzice pozwalają – dla świętego spokoju – na wszystko co dziecko chce robić, krzyczeć, biegać po mieszkaniu, zachowywać w przestrzeni publicznej głośno, bo przecież „jak można zabronić”. A można, bo na tym właśnie polega wychowanie. Są jeszcze szkoły, które także powinny wychowywać. Powinny, ale tego nie robią. W szkołach, podczas przerw między lekcjami hałas jest taki jak na meczu z dopingiem kilku tysięcy kibiców. Oczywiście żaden z nauczycieli nie zwraca tym dzieciom uwagi, bo i po co. I tak rośnie kolejne pokolenie ludzi dla których hałas zaczyna być czymś normalnym. Jak już wcześniej wspominałem – i nie jest to mój wymysł ten hałas działa w destrukcyjny sposób na nasze psychiczne samopoczucie, ale także na ogólne zdrowie. A wszystko to odczujemy nie za tydzień, miesiąc, czy rok, ale za ładnych kilka lat, tylko że wtedy będzie już za późno.

Redaktor Grzegorz Anton

do “Kultura ciszy”

  1. hijena

    wejdzmy na przerwie do pierwszej,lepszej szkoły.Halas o natęzeniu 120dB ,to drobny pikuś.W jednym końcu kolesie dobijaja targu działki,dalej dwoch szkolnych osiłków o fizjonomi troglodytów obrabiają kieszeń mlodszemu koledze,a w najciemniejszym kącie kolesie bawią się w „kolejarza” z koleżanką.W tym czasie nauczyciele w pokoju nauczycielskim ,przy filizance aromatycznej kawy omawiaja szczegóły kolejnej ulicznej zadymy dotyczącej podwyżek wynagrodzenia.
    Mam nadzieję ,że mój jak zawsze doglebnie przemyslany wpis ,nie ulegnie moderacji

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.