Kupił w Internecie ponad 300 kapsułek na potencję, podobno dla siebie

Fot. Służba Celna

PRZEMYŚL, STALOWA WOLA. Celnicy z Przemyśla kontrolujący przesyłki pocztowe w paczce nadanej z Hong Kongu do mieszkańca Stalowej Woli, zamiast zadeklarowanych plastikowych pudełek, znaleźli ponad 300 kapsułek farmaceutyku o wdzięcznej nazwie „Maxman III”.

Adresat przesyłki, z którym się skontaktowano, zwierzył się celnikom, że zakupił w sklepie internetowym kapsułki na potencję na bazie ziół  i zapłacił za nie 245 dolarów amerykańskich. Zarzekał się, że to na własne potrzeby, ale celnicy jakoś nie byli przekonani, że odsprzedawać „cudownego” środka na męskość stalowowolanin nie miał zamiaru.

Tak czy owak żądny potencji mężczyzna żadnych pozwoleń na lek przedstawić nie umiał, a funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że medykament nie jest dopuszczony w Polsce do obrotu. Mieli rację, bo zapytany na tę okoliczność Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawie potwierdził, że produkt ten nie może być przedmiotem sprzedaży na terenie Polski. Kapsułki zatrzymano, a sprawę przekazano policji.

Wysyłka tego rodzaju specyfików z najbardziej egzotycznych stron świata nie jest rzadkością. W zeszłym roku podkarpaccy celnicy zatrzymali prawie 3,5 tys. sztuk rożnego rodzaju podejrzanych pastylek, wśród których były preparaty na potencję, środki psychotropowe, anaboliczne, a także środki wczesnoporonne. Pamiętać należy, że także zakup medykamentów na własne potrzeby nie zwalnia kupującego od przestrzegania przepisów, jakie dotyczą dopuszczenia produktów leczniczych do obrotu nie tylko w Polsce, ale i w UE. Warto mieć także na uwadze, że produkty nieznanego pochodzenia, niedopuszczone do obrotu na terytorium Polski i nieoznakowane zgodnie z wymaganiami, mogą być bardzo niebezpieczne i stanowić zagrożenie dla zdrowia, ale i życia z nich korzystających.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.