Kursy na prawo jazdy podrożeją

Już niedługo za kurs nauki jazdy trzeba będzie zapłacić więcej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Spora część instruktorów straci dotychczasową pracę.

Jak wynika z najnowszej interpretacji ministerstwa transportu, do której dotarło RMF FM, wszyscy instruktorzy nauki jazdy powinni być zatrudnieni na etacie. Pomysł na pewno podoba się przeciwnikom umów śmieciowych, ale niestety, przyniesie same szkody.

W ośrodkach szkolenia kierowców, jako instruktorzy pracują zwykle osoby, które dorabiają sobie po godzinach albo dorabiają do emerytury. Zatrudnienie ich na pełne etaty to ogromne koszty dla pracodawców. Sytuacja ta jest fatalna, bo w tym roku liczba kursantów zdecydowanie spadła w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy to kandydaci na kierowców chcieli zdążyć z egzaminem przed wprowadzeniem w życie nowej ustawy o kierujących pojazdami. Niestety, koszty te odbiją się na opłatach za kurs na prawo jazdy. To może być gwóźdź do trumny mniejszych ośrodków, które nie przetrwają takiej zapaści na rynku.

O całą sytuację zapytaliśmy kierownika Ośrodka Szkolenia Kierowców LOK w Rzeszowie.

- Tak, słyszałem o tym – mówi Zbigniew Piotrów. – Na pewno część instruktorów będzie zwolniona, albo sama odejdzie, bo przy tych kosztach pracy i mniejszej liczbie chętnych, na etat przyjąć instruktora i go utrzymać będzie na prawdę ciężko. Na razie zobaczymy, co będzie dalej, ale na pewno odbije się to na kosztach za kurs.

Średnio za kurs na kategorię A trzeba zapłacić teraz 1000 zł, na kategorię B to ok. 1300 zł. Nie wiadomo jeszcze, jak wzrosną ceny. Ministerstwo Transportu zdeklarowało się, że do końca tygodnia zaprosi na spotkanie przedstawicieli ośrodków szkolenia kierowców i po rozmowach będzie można myśleć o szczegółach.

Blanka Szlachcińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.