Łączą siły w obronie przed złodziejami

Wojna ze złodziejami działkowymi jest trudna i nierówna, przedstawiciele ogrodów od lat głowią się nad tym jak poprawić bezpieczeństwo na działkach. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. 3200 działkowców oczekuje od policji poprawy bezpieczeństwa w Ogrodach Działkowych.

Przedstawiciele 15 Ogrodów Działkowych znajdujących się na terenie powiatu tarnobrzeskiego i policja szykują się do kolejnego sezonu na działkach. I jedni i drudzy liczą, że dzięki współpracy i determinacji uda się powstrzymać plagę kradzieży i dewastacji, które uprzykrzają życie hobbystom.

Blisko 2100 działek w samym Tarnobrzegu i około 1100 na terenie powiatu tarnobrzeskiego wchodzi w skład Rodzinnych Ogrodów Działkowych zarządzanych przez okręgowych przedstawicieli Polskiego Związku Działkowców. Działki te zajmują łącznie ponad 150 hektarów powierzchni. To olbrzymi obszar, na terenie którego dochodzi do bardzo wielu kradzieży i dewastacji.

- Sam jestem działkowcem – mówił na wczorajszym spotkaniu z działkowcami Bogusław Cholewa, p.o. komendanta miejskiego policji w Tarnobrzegu – i wiem, jak uciążliwe są kradzieże i niszczenie mienia działkowców. Niestety, tereny ogrodów nie są stale monitorowane, a złodzieje pojawiają się na nich przede wszystkim nocami, gdy pada deszcz, albo występuje mgła. Zatrzymanie ich jest bardzo trudne, co nie znaczy, że niemożliwe, bo udało nam się zatrzymać i udowodnić kradzież osobom, które robiły to notorycznie.

Policja, na której spoczywa obowiązek dbania o bezpieczeństwo działkowców szuka sprzymierzeńców, którzy pomogą jej w zwalczaniu patologii na działkach.
- Najlepszą ochroną mienia na działkach jest zaprzyjaźniona grupa sąsiadów, którzy wzajemnie się chronią – przekonują policjanci. – Przechowujmy także karty gwarancyjne sprzętu, który mamy w altanach, w przypadku kradzieży łatwiej będzie ich szukać, bo niestety wielu poszkodowanym bardzo trudno jest dokładnie opisać przedmioty, które stracili. Katalogujmy naszą własność, róbmy zdjęcia cenniejszych przedmiotów, znakujemy przedmioty markerem UV.

Bogusław Cholewa nie kryje także, że problemem, który występuje na terenie wszystkich tarnobrzeskich ogrodów działkowych są bezdomni. – Niektóre osoby mieszkają w altanach tylko w okresie letnim, inne przez cały rok. Jeśli sytuacja zmusiła już ich do takiego wyboru to utrzymujmy z nimi kontakt, sprawdzajmy, czy nie potrzebują pomocy i każdy przypadek zgłośmy dzielnicowym, którzy będą o tych osobach pamiętali podczas patroli – mówił komendant.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.