Łącznik z autostradą dopiero na wiosnę

Fot. Archiwum

RZESZÓW. A nie mówiliśmy, czyli… miejski łącznik z A4 odjechał.

Zanim prace ruszyły, już pisaliśmy, że dokończenie pracy przy budowie miejskiego łącznika z autostradą w zimie będzie niemożliwe. Ratusz zapewniał, że zdąży z budową w tym roku. Nie trzeba jednak być wielkim wizjonerem, aby stwierdzić, że w zimie będzie… zimno, a to nie sprzyja robotom budowlanym na drogach. Jednak w ratuszu takiego wizjonerstwa zabrakło.

Czterokilometrowy miejski łącznik z autostradą, czyli droga łącząca rondo Kuronia z autostradową obwodnicą Rzeszowa, miał być gotowy już od wielu miesięcy. Najpierw na budowie wyłożył się jeden z wykonawców. Budowę jednak z kilkumiesięcznym poślizgiem dokończono, tylko, że jeszcze w trakcie budowy zapadły się nasypy! Usterka dotyczyła łącznie 300 metrów jeszcze nieoddanej do użytku drogi. Miasto obarcza winą za zapadanie się drogi projektanta. Na naprawę rozpisano przetarg, który rozstrzygnięto pod koniec października. Nowy wykonawca, firma IMB Podbeskidzie, miała naprawić nasypy do połowy grudnia za cenę 23 mln zł.

Prace nad naprawą jednak wstrzymano. Dlaczego? Otóż, ku wielkiemu zaskoczeniu, w grudniu pojawiły się… ujemne temperatury. Mróz ściął kilkunastocentymetrową warstwę nasypu, wstrzymując prace.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że naprawa łącznika okazała się niezwykle droga. Na początku miasto planowało wydać na ten cel 7 – 9 mln zł. Ostatecznie jednak wykonawca ma zgarnąć 23 mln zł, czyli 3 razy więcej niż planowano. Pomimo ogromnego nakładu budowa nie zostanie zrealizowana w terminie.

Właściwie już mamy trzy tygodnie opóźnienia, a nie zanosi się, że budowa ruszy ponownie przed wiosną. Łącznik będzie gotowy więc nie w połowie grudnia, a najwcześniej w marcu lub kwietniu.

W sumie spełnił się, niestety, nasz scenariusz. W zimie przyszło zimno i roboty stanęły. Droga zostanie dokończona na wiosnę, o czym wielokrotnie pisaliśmy, jeszcze zanim roboty przy naprawie się rozpoczęły.

Artur Getler

do “Łącznik z autostradą dopiero na wiosnę”

  1. clonx

    jestem pełen podziwu – supernowosci przewidziały że w zimie będzie zimno

  2. www

    Ale co wynika z tego artykułu? To co – mieli nie zaczynać bo zima się zbliża??? Gdyby czekali do wiosny wówczas skończyliby przyszłą jesienią… Więc jeszcze później… O co chodzi więc???

  3. piotr

    Obiecanki cacanki . W tym wszystkim jest jakiś poważny haczyk z tym upadaniem firm . A najprawdopodobniej zamieszany jest w tym nasz rząd , bo on nic nie robi w tej sprawie . To są układy układziki . Dlaczego pozbyli się Chińczyków bo wywiązywali się z umów , roboty były oddawane na czas ,i w końcu spekulantom to się nie podobało i trzeba było działać , no i zaczęły się problemy z dostawami kruszywa , stali , sprzętu budowlanego i innych materiałów .Przez to Chińczycy musieli się wycofać .

  4. ROMAN

    no zaraz skończą i pojedziemy wiosnę już czuć – nie ?- ciekawe ile tam salonów fotograficznych postawią

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.