Leczenie tylko dla bogatych

Zbyt długo musimy czekać na “wizyty na fundusz”. Na prywatne wizyty wielu osób nie stać. Fot. sxc.hu

PODKARPACIE. Ponad jedna trzecia pacjentów odwołuje lub odkłada wizytę u lekarza. Powód? Brak pieniędzy.

Wizyta u specjalisty stała się w dzisiejszych czasach wręcz przywilejem. I to przywilejem dla bogatych. Z najnowszych badań wynika, że aż 36 proc. Polaków było zmuszonych odwołać lub przesunąć wizytę u lekarza, bo nie mieli za co za nią zapłacić. Ze względów finansowych rezygnujemy również z wykupywania recept.

Na wizyty “na fundusz” trzeba długo czekać, dlatego ten kto może, decyduje się na prywatne wizyty u specjalistów. Z najnowszego opracowania Health Barometer, przygotowanego przez Europe Assistance oraz francuski instytut Cercle Sante Societe wynika, że “może” niewielu, bo wizyty są zbyt kosztowne dla ponad jednej trzeciej osób, które chciały by z nich skorzystać.

- Nieraz zdarzało mi się odwołać wizytę u lekarza, nie z braku czasu, tylko pieniędzy, bo musiałam pilnie zapłacić rachunek, czy kupić dziecku nową kurtkę – mówi Katarzyna Stręk z Rzeszowa. – Nie jestem odosobnionym przypadkiem, bo z tego co wiem, moi znajomi wielokrotnie odwoływali wizyty np. u okulistów właśnie ze względów finansowych.

Liczba niedoszłych pacjentów drastycznie wzrasta

Rzeczywiście z danych wynika, że najwięcej, bo aż 18 proc. osób rezygnuje z leczenia stomatologicznego i wizyt u okulisty, a liczba takich niedoszłych pacjentów rośnie z roku na rok. W 2009 roku było ich 13 proc., obecnie prawie 3 razy więcej. Jesteśmy pod tym względem w niechlubnej czołówce Europy. W sąsiednich Czechach odwołać wizytę zmuszonych było tylko 6 proc. pacjentów, w Szwecji czy Hiszpanii zaledwie 5 proc. Nie lada problem dla 18 proc. osób stanowi również wykupienie lekarstw. Powód taki sam, jak w przypadku odwołania wizyty – brak wystarczających środków finansowych.

Nie jesteśmy zadowoleni ze służby zdrowia

Badania potwierdziły, że nie jesteśmy zadowoleni z opieki medycznej, zaledwie 17 proc. Polaków oceniło ją pozytywnie. W dziesięciopunktowej skali służba zdrowia dostała od nas zaledwie 2,9. Naszą największą bolączką jest długi czas oczekiwania na badania lekarskie, nie mówiąc już o wizycie, takie zdanie wyraziło aż 88 proc. rodaków

Katarzyna Szczyrek

do “Leczenie tylko dla bogatych”

  1. Ulka

    Nie jestem mściwa,ale naszym „panom i wladcom”życzę,aby objął ich limit leczenia i aby zabrakło terminu.Ciekawa jestem jak by cienko piszczeli.Oni nie wiedzą co to człowiek i to człowiek chory.
    NFZ wyslać do Afganistanu,wtedy będzie mniej ewentualnych pacjentów.

  2. roman

    to tylko słowa na wiatr- mogło by być – w tej kampanii- ble/ ble / ble – ale wtedy było by nieciekawo

  3. ZB

    I jak to jest z tym hasłem panowie koalicjanci ‚ Człowiek jest najważniejszy” oraz zapowiedzi p.Kopacz?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.