Legalna ruletka i poker

STALOWA WOLA. Estrada Polska chce otworzyć kasyno hazardowe. Musi jednak do swojego pomysłu przekonać radnych

Estrada Polska po raz trzeci spróbuje przekonać radnych, że hutniczy gród wiele zyska na otwarciu w nim kasyna. Rajcy miejscy coraz bardziej są do tego przekonani, ale czekają jeszcze na jakiś gest ze strony Estrady. W Mielcu radni nie doczekali się takiego gestu i wyprowadzili hazard poza granice miasta. Czy Stalowa Wola stanie się lasowiackim Las Vegas? Odpowiedź poznamy na piątkowej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej.

Estrada ma w całym kraju 46 salonów gier, w tym jeden w Stalowej Woli. Koncesje na prowadzenie tych salonów wygasają w 2012 r. Nowe regulacje prawne, które wprowadzono po wybuchu afery hazardowej, nie przewidują dalszych zezwoleń na automaty grające, poza kasynami. EP chcąc utrzymać stalowowolski rynek, a jest na nim potentatem, musi uruchomić kasyno.

Czy lokalny rynek wart jest zachodu?

- Nawet się panu nie śni, ile można z niego wyciągnąć – odpowiada osoba z hazardowej branży, współpracująca z EP. – Proszę zauważyć, że ten jeden salon gier jest otwarty przez całą dobę i rzadko kiedy przy automatach nie ma ludzi. A są jeszcze automaty w lokalach gastronomicznych. Stalowowolanie lubią hazard. Kasyno wyszłoby naprzeciw temu swoistemu hobby.

Aby sprostać temu „hobby”, Estrada musiałaby dostać koncesję od Ministerstwa Finansów (koszt 6-letniej koncesji to 1 mln. zł), ale najpierw musi zdobyć zgodę miejskiego samorządu. Najpierw wystąpiła o zgodę na urządzenie kasyna w obecnym salonie gier, ale radni na to nie przystali. – Bo jakie to kasyno w piwnicy? – pytał jeden z radnych i dodawał, że skoro kogoś stać na miliony na koncesje, to i stać go na porządny lokal. Takim lokalem ma być jedna z restauracji w biurowcu „Mostostalu”. I tu radni nie mieli już większych oporów. Gdyby wysłannicy EP dopowiedzieli radnym, że ich firma zrobi coś więcej dla miasta, pewnie pierwszy krok do koncesji mieliby za sobą. W obecnej sytuacji muszą jeszcze raz przekonywać rajców, że stalowowolanie pragną kasyna, jak kania dżdżu.

Tylko trzeźwy może podejść do ruletki

Jedno kasyno może działać w regionie, w którym mieszka co najmniej 650 tys. ludzi. Na Podkarpaciu mogą wobec tego powstać nawet 3 kasyna. Wiadomo, że jedno będzie w Rzeszowie. Dwa pozostałe, zdaniem EP, mogą być w Stalowej Woli, Dębicy lub Mielcu. Ostatnia lokalizacja nie wchodzi w rachubę, bo radni nie zgodzili się na przemianowanie „Admiral Clubu” na lokal z ruletkami, BlackJackami i kilkudziesięcioma innymi maszynami. Na polu boju zostają więc Dębica i Stalowa Wola.

Jeżeli Estrada obieca stalowowolskim radnym coś więcej niż 20 miejsc pracy, ich zgodę dostanie. Nie jest tajemnicą, że włodarze miasta mają już dość skarg mieszkańców na gości muzycznego klubu, który mieści się w „Mostostalu”. Do kasyna przychodzi zupełnie inna kategoria klientów. – Klienci są indywidualnie i personalnie rejestrowani przed wejściem do kasyna, gdzie wstęp mają tylko osoby pełnoletnie i trzeźwe – zapewnia Zarząd Estrady Polskiej.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.