Legwan czeka na człowieka

„Darek” to piękny okaz swego gatunku. Wraca dopełni sił pod okiem troskliwych weterynarzy i czeka na odpowiedzialnego przyjaciela na całe życie. Fot. ORZChr w Przemyślu

PRZEMYŚL. Młody legwan zielony czeka w przemyskim Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych na adopcję.

Gad trafił do znanego ośrodka weterynaryjnego kilka dni temu przyniesiony przez osobę, która go znalazła. – Niestety okres przedświąteczny to nie najlepszy czas dla zwierząt – mówi Andrzej Fedaczyński, weterynarz z ośrodka. – Ludzie robią świąteczne porządki i wyrzucają z domów niepotrzebne rzeczy, wśród tych „rzeczy” są różne zwierzaki – dodaje smutno.

Takie zwierzęta, jak legwan wyrzucone na bruk, przy obecnej mroźnej aurze nie mają żadnych szans na przeżycie. W naturze ten gad żyje w ciepłym klimacie Ameryki Południowej. Po „Darku”, bo tak nazwano legwana, widać, że nie dbano o niego. – Jest niedożywiony i ma uszkodzony ogon – tłumaczy A. Fedaczyński. – Legwany, gdy nie mają dość pożywienia, odrzucają ogon, by nie tracić kalorii i substancji odżywczych na jego odżywianie – wyjaśnia. – Tak się stało w przypadku „Darka”.

Pod troskliwą opieką przemyskich weterynarzy gad dobrzeje. Lekarze chcieliby, by trafił w dobre ręce odpowiedzialnego człowieka. – Legwan zielony nie jest szczególnie kłopotliwy – zauważa Fedaczyński. – Je głównie rośliny, choć w jego jadłospisie są także drobne owady. W jego terrarium musi być ciepło, około 27 stopni Celsjusza – precyzuje.

– Nie jest typowym zwierzakiem do przytulania, ale chętnie obcuje z człowiekiem i za troskę o niego umie odwdzięczyć się przywiązaniem – dodaje. „Darek” czeka na człowieka z fantazją, odpowiedzialnego i lubiącego egzotykę i oryginalne przyjaźnie. Kto czuje, że potrafi się nim zaopiekować proszony jest o kontakt z Ośrodkiem Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu przy Zamoyskiego 15, tel. (16) 678 71 68.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.