Lekarz nie zbadał mnie i wyrzucił z gabinetu!

JEDLICZE, pow. krośnieński. Po ostrym starciu lekarza z pacjentem musiała interweniować policja

- Jestem schorowany, a lekarz laryngolog w Przychodni Rejonowej w Jedliczu odmówił zbadania mnie, pomiął moje dokumenty i wyrzucił z gabinetu – żali się Arkadiusz Orlik (35 l.) z Chlebnej (gm. Jedlicze). – Pacjent był agresywny, groził mi pięścią, chciał mnie uderzyć – broni się lekarz Paweł R. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Krośnie.

W poniedziałek (3 stycznia) pan Arkadiusz pofatygował się do jedlickiej przychodni. – Chciałem, aby zbadał mnie lekarz, gdyż prawdopodobnie mam błędnik, a medycy jeszcze nie potwierdzili diagnozy – opowiada Arkadiusz Orlik. – Byłem zarejestrowany na godz. 15.15, a lekarz przyjął mnie z ponadgodzinnym opóźnieniem. To spóźnienie jeszcze mógłbym puścić w niepamięć. Jednak to, co spotkało mnie później w gabinecie lekarskim, w ogóle nie powinno było się wydarzyć – mówi nam zdenerwowany pan Arek.

Pacjent: – Laryngolog odesłał mnie z kwitkiem

- Gdy w końcu wszedłem do gabinetu, usiadłem koło biurka i wyjąłem dokumenty, aby lekarz mógł się zapoznać z moim dotychczasowym leczeniem. Jednak Paweł R. zepchnął je na skraj biurka i zmiął, po czym ze złością powiedział, że nie zbada mnie i już. Kazał mi opuścić gabinet – relacjonuje ze łzami w oczach pan Orlik.

Lekarz: – Nie było zagrożenia życia

Opis sytuacji przedstawiony przez pacjenta jedlickiej przychodni różni się od tego, który przekazał nam lekarz laryngolog Paweł R. – W poniedziałek faktycznie miała miejsce sytuacja nader nieprzyjemna – przyznaje w rozmowie z nami lekarz. – Pacjent był negatywnie nastawiony do mnie, zaczął mnie obrażać, rzucać inwektywami. Nie panował nad sobą. Groził pięścią, chciał zadać cios. W takiej sytuacji nie zbadałem tego człowieka (jego życie nie było zagrożone), lecz grzecznie wyprosiłem go z gabinetu i wezwałem policję – twierdzi laryngolog. Zaprzecza, by pomiął dokumenty pacjenta.

Gdzie szukać pomocy?

- W przypadku, gdy lekarz postępuje sprzecznie z zasadami etyki lekarskiej lub gdy naruszono dobra osobiste pacjenta, można na piśmie interweniować w Biurze Skarg i Wniosków (takie biura działają przy oddziałach wojewódzkich NFZ-u), które przyjmuje i rozpatruje skargi pacjentów związane z udzielaniem świadczeń w ramach umowy z NFZ-em – informuje Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy NFZ w Rzeszowie.

Uwaga! Pismo nie może być anonimowe, trzeba podać imię i nazwisko pacjenta oraz lekarza oraz krótki opis sytuacji. – Gdy łamane są prawa, można także powiadomić rzecznika praw pacjenta oraz rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który działa przy Okręgowych Izbach Lekarskich – podpowiada Marek Jakubowicz.

Wioletta Zuzak

do “Lekarz nie zbadał mnie i wyrzucił z gabinetu!”

  1. Agata

    Co to znaczy , że pacjent się pofatygował do przychodni?miał powód to przyszedł po prostu, , sposób pisania w tej gazecie jest prymitywny tak jak jej czytelnicy.Nie jestem lekarzem ale nagonka medialna na to środowisko mnie denerwuje, a agresja wśród ludzi dotyczy wielu zawodów.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.