Lekarze będą bombardować NFZ wnioskami

Leczenie kosztuje teraz pacjenta dużo więcej niż w ubiegłym roku.

PODKARPACIE. Zamiast przybijać pieczątki na receptach, 26 kwietnia lekarze zastosują inną formę protestu.

W sobotę (17 marca) podczas spotkania Porozumienia Organizacji Lekarskich (POL) zapadła decyzja o nie wznawianiu protestu polegającego na przybijaniu pieczątek “Refundacja do decyzji NFZ”. Zdecydowano natomiast, że 26 kwietnia lekarze zasypią NFZ wnioskami o zmianę aktualnie obowiązujących umów.

Dzieje się tak dlatego, że medycy wspomagani przez konstytucjonalistów m.in. prof. Piotra Winczorka uważają, że umowa na leki refundowane jest niezgodna z konstytucją, a ustawa refundacyjna i rozporządzenie ws. recept (z 10 marca) obarczone są usterkami legislacyjnymi.

W trosce o los pacjenta…

- Rozporządzenie zaprzecza ustawie, wprowadza jeszcze większy chaos. Naszymi rękami chce wyciągać pieniądze z kieszeni chorych, a my się na to nie godzimy – mówi dr Zdzisław Szramik, przewodniczący Podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Doktor mówi, że z chwilą wejścia w życie ustawy refundacyjnej pojawiło się kolejne ograniczenie, oprócz dostępności do lekarzy wszystkich specjalizacji i diagnostyki także z dostępem do leków. Wbrew temu co twierdzi minister zdrowia, koszty ponoszone przez pacjentów w związku z zakupem leków zdecydowanie wzrosły. W efekcie część osób nie może sobie pozwolić na terapię. Dlatego wielu chorych, którzy dotychczas z dobrym rezultatem byli diagnozowani i leczeni w warunkach ambulatoryjnych, trafi do najbardziej kosztochłonnego sektora opieki zdrowotnej, tj. do szpitali.

…i swój interes

- W wysyłanych do Funduszu wnioskach będzie mowa także o wykreśleniu zapisów pozwalających na karanie lekarza za to, że źle wypisał receptę – mówią związkowcy, bo ich zdaniem kary, które Ministerstwo Zdrowia zniosło w nowelizacji ustawy refundacyjnej, pojawiły się ponownie w rozporządzeniu ministra zdrowia ws. recept. Lekarze przygotowali zatem własny wzór umowy z NFZ, który – uwzględniając realia prawne – pozwoli zawrzeć bezpieczne dla nich umowy z płatnikiem. – Nie można nas przecież karać za to, że wypiszemy recepty osobie nieuprawnionej czy w przypadkach nieuzasadnionych medycznie, bo nie ma karty ubezpieczenia zdrowotnego i nie ma pewności, kto jest ubezpieczony, a kto nie. Nie ma też definicji przypadków nieuzasadnionych medycznie. Na odpowiedzi prezes NFZ będzie miał 30 dni.

***

Z nowej ustawy refundacyjnej, rozporządzeniom ministra zdrowia oraz listom refundacyjnych niezadowoleni są pacjenci, bo płacą więcej za leki, często 100 proc. chociaż lek jest refundowany, lekarze i aptekarze, bo niespójne przepisy mogą ich narazić na wysokie kary. Wygląda więc na to, że jedynym “wygranym” jest NFZ, który oszczędza setki milionów złotych wydawanych dotychczas na dopłaty do leków.

Anna Moraniec

do “Lekarze będą bombardować NFZ wnioskami”

  1. Józef

    Mój lekarz rodzinny na 7 leków na recepcie (drogich) 6 z 100% odpłatnością 1 ryczałt. Nikogo nie obchodzi że są to przewlekłe choroby od 17 lat – płać lub ponownie przyjdź jak sprawdzisz w aptece że coś nie tak. Sam twierdzi że ginie w tym bagnie Arłukowicza i Kopaczowej!. twierdząc iż mogą byc tańsze 100% niż refundowane?.
    No i jak tu k…. żyć panie tusk?. Kiedy wreszcie ta pańska dymisja na bruk z URM-U???.

  2. wiesiek

    Zapłata lekarzowi za 1 dobę dyżur w szpitalu to moja strata obniżonej renty na uzdrowieniu przez 1 rok. Na 4 lata w ZUS obniżyli mi rentę skończyłem 61 lat. Ci sami lekarze rozpoznali częściowy mój powrót do zdrowia 11 lat po usunięciu płuca. W środę mam kolejne badanie w sądzie Rzeszów już rok wstecz onkolog biegły sądowy pierwszy zauważył mój powrót do zdrowia. Zaznaczył jednocześnie że na płucach się nie zna

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.