Lekarze i pracownicy murem stanęli za Kocójem

RZESZÓW. W Wojewódzkim Zespole Specjalistycznym (przychodnia na Warzywnej) pod petycją przeciwko odwołaniu dyrektora w ciągu dwóch godzin podpisało się 156 osób z 200 osobowej załogi

- Dyrektor Mariusz Kocój nie faworyzuje nikogo, potrafi wysłuchać argumentów, docenić pracę każdego pracownika, nie tylko lekarza. Ma także wizję rozwoju palcówki – mówi w imieniu personelu Ewa Hadała, asystenta stomatologiczna z Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznego w Rzeszowie.

Wiadomość o planach zarządu województwa o odwołaniu dyrektora Kocója spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Nikt się tego nie spodziewał, bo przyszedł do nich niedawno, 27 listopada 2009. – W tym czasie potrafił nas zjednoczyć, usprawnić pracę, sprawić że chciało się przyjść do pracy – mówią pracownicy.

Stanęli jak jeden mąż…

Ludzie spontanicznie podpisywali listę z poparciem dla dyrektora. W ciągu dwóch godzin znalazły się na niej podpisy 156 osób na blisko 200 zatrudnionych na etatach pracowników – mówi Ewa Hadała. – Podpisywali się wszyscy, i lekarze, i pielęgniarki, i pracownicy administracji.

Pojechali do Marszałka

- Chcieliśmy złożyć na ręce pana marszałka listy z poparciem dyrektora Kocója. Prosimy w nich o uwzględnienie głosu wszystkich grup zawodowych zatrudnionych w WZS. Dyrektor Mariusz Kocój postrzegany jest przez pracowników jako bardzo dobry menedżer umiejący dostrzec potrzeby pacjentów w kontekście zarówno jednostki, którą zarządza, jak i potrzeb wszystkich grup zawodowych zatrudnionych w Zespole. Zarządzanie dyrektora sprzyja przyjaznej i harmonijnej atmosferze wśród pracowników – mówi Damian Szubert, przewodniczący KM NSZZ Solidarność WZS w Rzeszowie.

Komentarz

Witold Skręt, z-ca dyrektora ds. lecznictwa WZS w Rzeszowie.

Załoga chce dać szanse dyrektorowi na przeprowadzenie planów, realizację dopiero zaczętej koncepcji rozwoju. Uważa, że szkoda byłoby zmarnować cały rok jego pracy. Pracownicy zauważyli, że dyrektorowi Kocójowi niesłusznie przypięto łatkę wroga załogi, że wszystkie jego starania idą w kierunku poprawy warunków pracy, przy jednoczesnym niezadłużaniu placówki. Jako zastępca dyrektora uważam, że jego koncepcja rozwoju jest mądra i powoli zaczyna się krystalizować. Każda reforma wymaga jednak ofiar. 10 lekarzy, którzy postulują jego odwołanie kierują się emocjami.

Komentarz

Sławomir Miklicz, członek zarządu województwa

- Zmiany personalne nie mają na celu obsadzanie stanowisk według klucza partyjnego, ale dobieranie zaufanych ludzi, którzy będą realizowali nasze cele w zarządzaniu podległymi im placówkami. Nie podejmujemy pochopnych decyzji, od uformowania się Zarządu minęło półtorej miesiąca i dopiero teraz rozważamy pewne zmiany. Jeżeli Zarząd podejmie decyzję o odwołaniu dyrektora Kocója to na pewno podamy merytoryczne powody takiego kroku. Decyzja ta jednak nie została podjęta a rozważając ją będziemy mieli na uwadze społeczne konsultacje. Dementuję też, że na uchwałę o konsultacjach społecznych w sprawie odwołania dyrektora nie miała wpływu skarga części lekarzy, którzy rozmawiali ze mną na temat kontraktów.

Anna Moraniec, ArtG

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.