Lekarze odchodzą, neurologia gaśnie

W pełnej gotowości na przyjęcie pacjentów z udarami jest Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, który wygospodarował dla nich dodatkowe 15 łóżek. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Działalność oddziału neurologii szpitala MSW została zawieszona na trzy miesiące. Okoliczne szpitale deklarują przejęcie pacjentów

W pełnej gotowości na przyjęcie pacjentów jest Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, który jest najlepiej przygotowany do leczenia najciężej chorych i wygospodarował dla nich dodatkowe 15 łóżek. – Jesteśmy gotowi przyjąć pacjentów w naszym szpitalu w oddziałach: udarowym, neurologicznym i rehabilitacji neurologicznej – deklaruje Krzysztof Przyśliwski, prezes Centrum Medycznego w Łańcucie. W podobnym tonie wypowiadają się dyrektorzy innych placówek mających w swojej strukturze oddziały związane z neurologią.

Wygląda na to, że los oddziału w szpitalu MSW został już przesądzony. Wypowiedzenia złożone przez lekarzy, a potem pielęgniarki, rehabilitantów, logopedę i psychologa (termin części wypowiedzeń upływa 31 maja, co oznacza, że od 1 czerwca na oddziale neurologii będzie brakować personelu medycznego) spowodowało, że dyrektor zwrócił się z wnioskiem do wojewody o zawieszenie działalności pododdziału udarowego i poradni padaczki na trzy miesiące (do 31 sierpnia).

Według dyrektora szpitala MSW Zdzisława Białowąsa, tylko do czasu ściągnięcia innych lekarzy na miejsce tych, którzy odeszli. Wciąż liczy, że mu się uda reaktywować oddziały (ma wsparcie resortu), bo szpital może stracić blisko połowę kontraktu (8 mln zł neurologia i 3,5 rehabilitacja neurologiczna) z 28 mln zł całości to bardzo dużo.

Pójdą do św. Rodziny?
Dyrekcja Szpitala Specjalistycznego w Rudnej Małej wystąpiła do wojewody o zgodę na poszerzenie działalności o oddział neurologii, udarowy, rehabilitacji neurologicznej oraz poradni neurologicznej i padaczkowej, ale mimo otrzymania zgody nie potwierdza przejścia do nich neurologów z MSW.

Nie zaprzeczają natomiast sami zainteresowani. – Od 16 czerwca zaczynamy pełnić ostre dyżury w Szpitalu Specjalistycznym w Rudnej Małej. Pierwszy, ostry dyżur będę pełnił osobiście ze swoim asystentem, pacjenci mogą być spokojni. Spotkają tam wszystkich lekarzy i większość pielęgniarek (21 z 32). Będą mieli tam diagnostykę i oddział intensywnej terapii. Co więc stracą? – mówi dr n. med. Mirosław Dziki, ordynator oddziału neurologicznego i udarowego w MSW w Rzeszowie.

Zapowiedź trochę dziwna, bo wypowiedzenie ordynatora jest trzymiesięczne. On zapowiedział swoją nieobecność w pracy w szpitalu MSW po 1 czerwca tłumacząc się złym stanem zdrowia. Być może, że do 16 maja przez dwa tygodnie się podkuruje.

Anna Moraniec

do “Lekarze odchodzą, neurologia gaśnie”

  1. Zenon

    Skoro lekarze i pozostały personel przechodzi do prywatnej lecznicy to znaczy że mają zapewnioną
    umowę z NFZ,a zatem jest to planowe działanie obliczone na przejęcie dużej kasy ponieważ
    neurologia i rehabilitacja to oddziały dochodowe.. Podobnie postąpiono z oddziałem chirurgii
    naczyniowej , ortopedii i innych w Rzeszowie. Co w tej sprawie robi nadzór nad służbą zdrowia i
    organy ścigania .

  2. wiesiek

    Najprostsza sprawa zlikwidować oddział chorych wysłać do ZUS tam ludzie zdrowieją.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.