Leki dodają nam kilogramów

Kobiety najbardziej boją się, że skutkiem ubocznym przyjmowania leków będzie nadwaga. Fot. Archiwum

Skutkiem ubocznym przyjmowania leków na choroby przewlekłe może być tycie. Otyłość zaś jest przyczyną różnych chorób. – Lepiej mieć nadwagę i żyć – mówią jednak lekarze. 

Ludzie chorujący na cukrzycę, alergie, czy padaczkę, cierpiący na depresję, często borykają się z nadwagą. Przyczyn tego stanu rzeczy może być dwie. Pierwsza: to skutek uboczny przyjmowanych leków. Druga: zajadanie stresu związanego ze stanem naszego zdrowia. Problem jest poważny, bo każdy dodatkowy kilogram sam w sobie staje się zagrożeniem, pogłębiając naszą chorobę, lub narażając nas na inną. – Trzeba wybrać jednak mniejsze zło. Każdy lek ma działania uboczne, bez niego jednak, bardzo szybko, pierwotna choroba, nieleczona cukrzyca czy depresja doprowadziłaby do śmierci pacjenta – mówi Anna Negacz, specjalista medycyny rodzinnej z Rzeszowa.

Kiedy lekarz diagnozuje u nas chorobę przewlekłą wiemy, że z lekami, które mogą ją utrzymać w ryzach, będziemy związani przez dłuższy czas. Często do końca życia. Wiemy, że leki mają nam pomóc, po przyjściu z apteki zasiadamy więc do lektury i czytamy ulotkę, w której są wskazania i przeciwwskazania do stosowania medykamentu i wszystkie możliwe skutki uboczne.

Najbardziej boimy się tycia i problemów z erekcją

Lista działań niepożądanych jest długa, producent ma bowiem obowiązek wymienić wszystkie, nawet te najrzadziej występujące. Lekarze mówią, że te naprawdę groźne ryzyka powikłań – ze strony nerek, układu naczyniowego, wątroby – nie są dla pacjentów tak straszne jak ryzyko problemów z erekcją (w przypadku mężczyzn) i możliwość przybrania na wadze (w przypadku kobiet). – To prawda, pytania o te rzeczy padają bardzo często – potwierdza pani doktor.

Poznać wroga

Grupy farmaceutyków, których przewlekłe przyjmowanie może wiązać się z przyrostem masy ciała to leki stosowane, m.in. w nadciśnieniu, cukrzycy, astmie, depresji. Można je podzielić na następujące grupy:

- Leki przeciwdepresyjne: klomipraminy, amitryptyliny, doksepiny, opipramol – działają poprzez wzrost poziomu serotoniny i noradrenaliny w mózgu, co powoduje poprawę nastroju i stopniowy zanik stanów depresyjnych, ale – równolegle – powrót apetytu. Słowem: zdrowiejemy, jemy i… tyjemy.

- Stosowane m.in. w leczeniu schizofrenii: olanzapina, klozapina, risperidon. W tej grupie leków obowiązuje zasada – im nowocześniejsze, tym większe zagrożenie przyrostu wagi. Dlaczego więc nie stosuje się starych? Bo nowe mają mniej innych objawów ubocznych (uznawanych za groźniejsze) i lepiej radzą sobie z samą chorobą. A terapia schizofrenii jest najważniejsza, bo nieleczony pacjent może być zagrożeniem dla siebie i innych.

- Leki uspokajające: diazepam (Relanium, Neorelium) mogą przyczynić się do lunatycznego podjadania (po wieczornym zażyciu leku pacjenci często nie pamiętają, że wstają w nocy i podjadają).

- Pochodne estrogenu i progestagenu: problemy z tyciem pojawia się w wyniku rozregulowania układu hormonalnego, zarówno tego naturalnego (menopauza), jak i sztucznego (w trakcie suplementacji hormonalnej). Pomimo spożywania pokarmów w tych samych co dotychczas ilościach przybywa centymetrów, szczególnie w okolicach brzucha.
Lekiem hormonalnym podejrzewanym o sprzyjanie tyciu są tabletki antykoncepcyjne (zatrzymują w organizmie wodę i sód) nie udowodniono tego jednak naukowo.

- Leki przeciwpadaczkowe: leki tu stosowane dotyczą pracy mózgu, skutki uboczne też są związane z jego funkcjonowaniem. Występują nudności, senność i bóle głowy oraz tycie – bo spowolniona zostaje praca całego organizmu. Dotyczy to szczególnie preparatów zawierających kwas walproinowy lub jego pochodne (jest inhibitorem metabolizmu wątrobowego i hamuje degradację insuliny, prowadząc do jej podwyższonych stężeń, co skutkuje spadkiem stężenia glukozy we krwi i uczuciem głodu).

- Leki na nadciśnienie: atenolol, metoprolol – to adrenolityki starszej generacji, które zmniejszają zdolności organizmu do spalania kalorii i tłuszczu. Mogą także spowalniać pracę serca, sprawiając jednocześnie, że szybciej się męczymy, co z kolei powoduje zmniejszenie ochoty na podejmowanie aktywności fizycznej.

- Niektóre leki antyarytmiczne: np. amiodaron stosowany w leczeniu arytmii może powodować zaburzenia metabolizmu hormonu trójjodotyroniny w tarczycy. Efekt? Niedoczynność tego narządu, co z kolei prowadzi do spowolnienia procesów metabolicznych i tycia.

- Leki przeciwalergczne: kortykosteroidy ordynowane przez lekarzy pulmonologów, alergologów i dermatologów we wszelkich alergiach i uczuleniach – skórnych, pokarmowych, kontaktowych i wziewnych, a także w astmie: hydrokortyzon, budezonid, betametazon, fluticazon, mometazon, triamcinolon, flumetazon. Ich działanie polega na wstrzymywaniu syntezy białek w organizmie, nasilaniu ich rozkładu oraz przebudowywaniu tkanki tłuszczowej, która pojawia się w nietypowych miejscach. Zażywając glikokortykosterydy, możemy zauważyć zaokrąglenie twarzy, otyłość brzuszną, pogrubiony kark przy jednoczesnym chudnięciu kończyn.

- Hormony tarczycy: stosowane w leczeniu niedoczynności tarczycy, gdzie jednym z objawów jest przybieranie na wadze, z jednej strony przyspieszają metabolizm, z drugiej – powodują, że zmniejsza się w organizmie ilość tkanki mięśniowej, czego efektem jest… nadwaga. Niedoczynność polekową tarczycy mogą wywołać również źle dawkowane leki stosowane w leczeniu nadczynności tarczycy (tzw. tyreostatyki).

Znaleźć złoty środek

Jeżeli przyrost wagi jest nieduży wystarczy modyfikacja diety, więcej ruchu i pogodzenie się, że przytycie jest ceną wyleczenia. Przy większym wzroście wagi problem jest skomplikowany, bo dodatkowe kilogramy, skutek uboczny terapii, same stają się zagrożeniem. Leczymy cukrzycę i tyjemy. Skutek? Pogorszenie cukrzycy. Leczymy nadciśnienie, leki działają, tyjemy. I co dalej? Grozi nam zespół metaboliczny, związany z tłuszczem zmagazynowanym w okolicach brzucha. Ten tłuszcz znowu “podkręca” nam ciśnienie, zwiększa ryzyko choroby niedokrwiennej serca, hiperlipidemii, cukrzycy. Nieleczone nadciśnienie prowadzi jednak do zawałów serca, udarów mózgu, niewydolności nerek. Nieleczona depresja to krótka droga do popełnienia samobójstwa itd.

Leczenia przerywać nie wolno

Jak więc przerwać błędne koło – z jednej strony regularnie zażywać leki i jednocześnie podporządkować się zaleceniom zrzucenia kilogramów, co jest niezbędne, by móc walczyć z nadciśnieniem czy cukrzycą? Spróbować obniżyć ciśnienie czy tuszę, która jest przyczyną cukrzycy niefarmakologicznie – dietą i wysiłkiem fizycznym.

- Nawet gdy jesteśmy przekonani, że za wzrost masy ciała odpowiada lek, nie powinniśmy pod żadnym pozorem przerywać samodzielnie terapii, ani zmniejszać dawek. Jeżeli bowiem stosowane leki modyfikują działanie układu hormonalnego (insulina, glikokortykosteroidy), odstawienie ich może spowodować zagrożenie życia, a w przypadku leków neuroleptycznych i przeciwdepresyjnych – zespół odstawienny lub nawrót choroby. Lepszym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza i wspólne zastanowienie się, czy można dany lek zamienić na inny – mówi doktor.

Anna Moraniec

do “Leki dodają nam kilogramów”

  1. Kasia

    Czytałam o tym ostatnio też na blogu Sartoriusa, czas chyba wybrać się do lekarza, żeby zmienił mi leki…

  2. Adrian MOFFIT, W-wa

    MOTTO: CZŁOWIEK JAK KAŻDY ORGANIZM ŻYWY NA NASZEJ PLANECIE, TYJE Z DWÓCH POWODÓW GŁÓWNYCH. *****

    1. PIERWSZY POWÓD:
    To spożycie zbyt dużej ilości tłuszczu, który wchłania się szybko w jelicie cienkim i odkłada jako tłuszcz już ludzki. Tyjemy od tłuszczu w tempie ekspresowym.

    2. DRUGI POWÓD:
    Konsumpcja węglowodanów, ale tylko i wyłącznie tych, które po spożyciu produktu zawierającego właśnie węglowodany, podnoszą poziom cukru wysoko, zmuszając trzustkę do wydzielania zbyt dużej ilości insuliny, co skutkuje utworzeniem trójglicerydów, czyli również tłuszczu, głównie w górnych partiach ciała np. wychudzone osoby, a z fałdami tłuszczu na twarzy. Należy zatem wykluczyć ze swojego jadłospisu niezdrowe dla człowieka tzw. WYSOKIE WĘGLOWODANY TJ. OD 26.01% WZROSTU.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.