Leki precz ze stacji benzynowych i kiosków!

Kupując lek w aptece uzyskamy od farmaceuty informacje odnośnie działania, zastosowania czy właściwego dawkowania leku, a nawet skutków jego przedawkowania – mówi Lucyna Samborska, prezes Okręgowej Podkarpackiej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Farmaceuci chcą zakazu sprzedaży leków w warunkach pozaaptecznych.

Aptekarze znowu apelują o wycofanie leków ze stacji benzynowych, kiosków, hipermarketów, bo medykamenty źle przechowywane lub zażywane bez znajomości ich składu i działania bardziej trują niż leczą. – Od nas wymaga się przechowywania medykamentów w odpowiedniej temperaturze (każda apteka musi być wyposażona chociażby w higromat – aparat do pomiaru wilgotności powietrza i termometr), wydawania ich w torebeczkach termicznych, a poza apteka mogą leżeć na nasłonecznionych półkach i nic się nie dzieje? – pyta Lucyna Samborska, prezes Okręgowej Podkarpackiej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.

Pani prezes zwraca również uwagę, że lek nie jest zwykłym towarem i tylko farmaceuta wie w jakie interakcje wchodzą leki przepisane przez lekarza w połączeniu z tymi, które dodatkowo dokupuje pacjent.

Bardziej szkodzą niż leczą
Leków na bazie efedryny nie powinni przyjmować pacjenci cierpiący na nadciśnienie, a chorzy na przerost prostaty nie mogę brać z kolei niesteroidowych leków przeciwbólowych. Taki paracetamol występuje pod 16 różnymi nazwami i jeżeli chory zażyje efferalgan, amipar, panadol, codipar, apap i etopirynę to zwielokrotni ilość substancji czynnych leku w organizmie i przekroczy maksymalne dawki leku. Lecząc przeziębienie (ból głowy, łamanie w kościach, gorączkę) może zepsuć sobie wątrobę czy nerki.

Lekarstwa wyłożone w kiosku za szybą (narażone na światło, wilgoć czy spadki temperatur) mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Leki w obrocie pozaaptecznym też powinny leżeć w wydzielonych miejscach, chronionych przed światłem i o odpowiedniej temperaturze, a nie wygrzewać się w słońcu obok gum do żucia i gazet. Inspekcja farmaceutyczna powinna objąć takie punkty sprzedaży leków swoim nadzorem. Po to, by faktycznie służyły one chorym, a nie ich truły.

Poza wszelką kontrolą
W ocenie Naczelnej Izby Aptekarskiej, sklepy prowadzące obrót produktem leczniczym nie są w stanie zapewnić magazynowania leków w warunkach odpowiednich dla zapewnienia bezpieczeństwa ich jakości. Ich liczba jest tak ogromna, że nikt nie jest w stanie sprawować nad nimi jakiejkolwiek kontroli, zarówno w zakresie przechowywania produktów leczniczych, jak również ich wydawania.

Anna Moraniec

do “Leki precz ze stacji benzynowych i kiosków!”

  1. Mario

    Dajmy aptekarzom monopol na wszystkie leki a potem zdychajmy z głodu bo nam wymiotom wszystkie pieniążki z portfela. To jakiś skandal z ich strony. Złodziejstwo w biały dzień

  2. Dawid

    Jasne że chodzi o pieniądze. Głupota aptekarzy przerasta ich samych.
    Czym różni się Apap który jest w sprzedaży kiosku od tego u aptekarza?
    Dobrze że aptekarze nie zaglądają do domów ludzi, i nie sprawdzają jak ludzie przechowują leki.
    Idioci

  3. elektryk

    Kazdy walczy na wszystkie sposoby jak lew aby lepiej zyc.

  4. K. Bimbała

    Trudno w tym temacie nie zauważyć jednej rzucającej się w oczy sprawy . Spacerując chodnikiem w mieście gdzie są i kioski i kilka aptek ilości porzucanych opakowań po preparacie Goździkowej , czyli Etopirynie. Nie kiedy zadaję sobie pytanie ile tego potrafią zużyć w ciągu jednej doby tylko ci, co nie potrafią wrzucić do kosza opakowania?. Przecież to nie v…a?.

  5. Canto

    „Aptekarze znowu apelują o wycofanie leków ze stacji benzynowych, kiosków, hipermarketów, bo medykamenty źle przechowywane lub zażywane bez znajomości ich składu i działania bardziej trują niż leczą. ”

    Bla bla bla – Ja nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.