Lepiej nie planuj podróży pociągiem

Jeżeli nie chcesz sporej części tegorocznego urlopu spędzić w pociągach i dworcowych poczekalniach, zastanów się czym pojechać na wczasy. Podróży pociągiem raczej doradzać nie można. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Od niedzieli pociągi zaczną jeździć według zmienionego rozkładu jazdy. Zmienionego na gorsze.

Polscy kolejarze zrobią wszystko, żeby podróżnych przepędzić z pociągów do autobusów i samochodów. Po każdej zmianie rozkładu jazdy jest gorzej. Pociągi jadą coraz wolniej i jest ich coraz mniej. Kiedyś pociągi lokalne skomunikowane z dalekobieżnymi odjeżdżają teraz przed ich przyjazdem. Po korekcie 15 kwietnia wydawało się, że już gorzej nie można ułożyć rozkładu jazdy. Kolejarze udowodnili, że można.

Najdotkliwszą dla podkarpackich pasażerów zmianą jest likwidacja od 9 czerwca taniego porannego połączenia z Rzeszowa do Warszawy. Dużą popularnością cieszył się uruchomiony ponad trzy lata temu pociąg Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prawie rok temu skrócono kursowanie tego pociągu do odcinka Kraków – Warszawa. Jednocześnie utworzono autobus zastępczy, który dowoził do Krakowa rzeszowskich pasażerów. Ten interREGIObus też cieszył się powodzeniem u pasażerów. Dojeżdżali nim także podróżni udający się rano do Krakowa. Jedyną niedogodnością kolejowego autobusu była zbyt mała liczba miejsc. Na ogół chętnych było więcej.

Koniec interREGIObusa
Od niedzieli opóźniono odjazd autobusu zastępczego o pół godziny, a pociąg z Krakowa do Warszawy będzie odjeżdżał o 40 minut wcześniej. Połączenia więc nie będzie. W tej sytuacji kolejowy autobus nie będzie zatrzymywał się w Krakowie i pojedzie autostradą prosto do Katowic. Chętnych na taką trasę raczej nie będzie wielu.

Po tej zmianie za najtańszy bilet na przejazd z Rzeszowa do Warszawy trzeba będzie zapłacić o 15 złotych więcej.

Pociągi pojadą wolniej i rzadziej
Zmian od niedzieli będzie więcej. Zmniejszy się liczba pociągów jeżdżących na głównej podkarpackiej trasie z Przemyśla do Krakowa. Czas przejazdów na ogół wydłuży się o kilka, kilkanaście minut i przesuną się godziny kursowania poszczególnych pociągów. Niektórzy dojeżdżający pociągiem do pracy będą musieli od poniedziałku wstawać nawet godzinę wcześniej lub poszukać innego środka transportu. Właściciele busów już zacierają ręce.

Paranoja na długich trasach
Jeżeli planowałeś wyjazd pociągiem na wakacje, to przejrzyj nowy rozkład jazdy. Większość połączeń przestała istnieć. Lokalne pociągi, na które można było się przesiąść, często odjeżdżać będą kilka minut przed przyjazdem pociągu dalekobieżnego.

Jednym z największych idiotyzmów letniego rozkładu jazdy jest nocny pociąg TLK „Karkonosze” z Warszawy Wschodniej do Jeleniej Góry. W Katowicach, w środku swojej trasy, będzie miał planowy postój… półtorej godziny! (przyjazd o godz. 1.45, odjazd 3.15). Mimo tak długiego postoju do „Karkonoszy” nie ma połączenia z Podkarpacia. Jeśli planujesz wakacyjną wędrówkę po Karkonoszach i chcesz tam dojechać pociągiem, to musisz liczyć się z 17-, 19-godzinną podróżą z dwiema lub trzema przesiadkami.
Nie mniejsze niedogodności czekają podróżnych udających się pociągami z Podkarpacia w Tatry, nad morze czy na pojezierze.

Krzysztof Propolski

20
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
ŁukaszgregzgrzytJanblokers Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Pociągi TLK pozostały, choć jeżdżą w trochę innych godzinach. Zlikwidowano połączenie interREGIObusem z Rzeszowa o 4.35 do Krakowa i dalej interREGIO do Warszawy, skąd można pociągami interREGIO pojechać też do Poznania i Szczecina. Było to najszybsze kolejowe połączenie z Rzeszowa do Szczecina, a bilet kosztował 43 zł. Ale to już było… :( Ten interREGIObus z Rzeszowa przez Dębicę i Tarnów jechał do Krakowa zawsze niemal pełny, a często brakowało miejsc. Teraz już nie jeździ do Krakowa.

greg
Gość
greg

ale w sumie to i tak beda 2 bezposrednie – wieniawski i solina
odjazd z Rzeszowa – 6,34 i 12,28 wic nie ma takiej tragedii. oba jada do bydgoszczy przez warszawe.
zawsze posostaje jeszcze przejazd do Wawy przez Kraków

a tego poranego wieniawskiego zlikwidowali – znaczy przesuneli o jakas godzine do przodu odjazd z Rzeszowa

greg
Gość
greg

o ten bezposredni RZ- WAWA chodzi TLK 35108 WIENIAWSKI TLK PKP Intercity przewóz rowerów pociąg z rezerwacją miejsc wagon barowy przesyłki konduktorskie za opłatą Rzeszów Główny 08.06.13 05:14 Głogów Małopolski 05:29 05:30 Kolbuszowa 05:46 05:47 Nowa Dęba 06:05 06:06 Tarnobrzeg 06:26 06:27 Pilchów (Stalowa Wola) 07:02 07:03 Kraśnik 08:11 08:25 Lublin 09:09 09:25 Nałęczów 09:46 09:47 Puławy Miasto 10:00 10:01 Dęblin 10:16 10:17 Pilawa 10:50 10:51 Warszawa Wschodnia 11:41 11:43 Warszawa Centralna 11:50

Łukasz
Gość
Łukasz

Foreście autor napisał szczegółowo, o które połączenie chodzi. Przeczytaj cały artykuł.

greg
Gość
greg

masakra – chodzi mi o ranny pociag TLK z Rzeszowa do Warszawy. To bylo dobre i tanie połaczenie. Teraz trzeba bedzie jechac do krakowa by przesiasc sie tam na drogi z reguły warszawski pociag.

To co dobre, to liwiduja. Nie rozumiem ich polityki

Jan
Gość
Jan

Niestety……. Kolejarze „Bankowca” inaczej BANKOMATY opanowali KOLEJOWE SPÓŁKI i doją je jak krwiożercy. Kolej rok temu była nad przepaścią. Obecnie zrobiła Krok do przodu. Do tego wszystkiego przyczynił sie minister transportu

blokers
Gość
blokers

trzeba przyznac, ze kolejarze staraja się bardzo.Najlepiej jednak wychodzą im strajkowe szantaże.Pogonić tych nierobów prezesów i związkowa gangsterke.O ministrze Nowaku nie wspomne

forest
Gość
forest

„Najdotkliwszą dla podkarpackich pasażerów zmianą jest likwidacja od 9 czerwca taniego porannego połączenia z Rzeszowa do Warszawy.”

Czy autor artykułu mógłby napisać o które konkretnie połączenie chodzi?

PIOTR
Gość
PIOTR

Najlepiej całkiem zlikwidować PKP i będzie święty spokój. Ja już dawno zrezygnowałem z usług PKP i nie żałuję. Pasażerowie kolei zróbcie tak samo przecież w tych czasach jest tyle środków transportu do wyboru, przewożnicy czekają z otwartymi rękami.

zgrzyt
Gość
zgrzyt

Piotrze, a czy oprócz PKP zostało jeszcze coś do zlikwidowania?