Lider błędów nie wybacza

Fot. Wit Hadło

RESOVIA – WISŁA PŁOCK. Koniec marzeń „pasiaków” o awansie. Goście mogą już świętować.

Wynik 0-3 sugeruje piłkarską egzekucję, tymczasem resoviacy walczyli z liderem jak równy z równym. Zabrakło jednak skuteczności, doświadczenia i szczęścia. Dwa gole Wisła dostała w prezencie.

Porażka odbiera resoviakom szansę na awans do I ligi. Na cztery kolejki przed końcem “pasiaki” traciły do Wisły 7 punktów, pościg za liderem wyglądał na “mission impossible”, ale piłkarze postanowili walczyć. Także o 10-tysięczną premię od jednego ze sponsorów. – Nie udało się zwyciężyć, choć nie mamy się czego wstydzić. Zawsze wysoko stawialiśmy sobie poprzeczkę – podsumował Tomasz Tułacz, trener gospodarzy. Jego asystent Jakub Kula prosił, by zwrócić uwagę, że wiosną Resovia dużo łatwiej dochodzi do dobrych okazji strzeleckich. – Niestety, równie często zawodzi skuteczność – przyznał.

Gol do szatni podciął skrzydła
Jesienią w Płocku resoviacy wygrali 1-0. Gola zdobyli w ostatniej minucie, po kiksie bramkarza Wisły. – Dopisaliśmy 3 punkty, choć ani razu nie zagroziliśmy rywalowi. W sobotę było inaczej i dlatego z porażką ciężko się pogodzić – tłumaczył Kula.

Rzeszowianie zaczęli odważnie, jak mają w zwyczaju. I po kwadransie powinni prowadzić, lecz Robert Tunkiewicz z bliska nie potrafił pokonać Daniela Szczepankiewicza. W odpowiedzi kapitalną interwencją popisał się Marcin Pietryka. Resoviacy prowadzili grę, atakowali, ale też popełniali błędy. Wiślacy czekali cierpliwie na ten jeden kluczowy moment i doczekali się tuż przed przerwą. Marcin Krzywicki prostopadłym podaniem rozbroił defensywę gospodarzy, a Jacek Góralski w sytuacji sam na sam nie dał Pietryce szans. Ten gol podciął skrzydła “pasiakom”.

Niefortunna asysta
W II połowie Wisła kontrolowała sytuację. Było jej o tyle łatwiej, że bardzo szybko strzeliła drugą bramkę. Resovia mogła wrócić do gry, już minutę później miała “setkę”, jednak Tunkiewicz znów spudłował. Próbowali też inni, ale futbolówka nie chciała wpaść do siatki. Tymczasem w 72. minucie “Nafciarze” otrzymali w prezencie kolejnego gola – Tunkiewicz wykonał wślizg, który przerodził się w asystę dla napastnika gości.

RESOVIA 0
WISŁA Płock 3
(0-1)
0-1 Góralski (44.)
0-2 Sielewski (53.)
0-3 Sekulski (72.)

RESOVIA: Pietryka – Nikanowycz, Baran (46. Kozubek), Makowski, Słaby (63. Domoń) – Ogrodnik (60. Brągiel), Frankiewicz, Tunkiewicz, Świechowski (77. Jaroch), Kwiek – Ciećko.
WISŁA: Szczepankiewicz – Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona – Hiszpański, Góralski, Burkhardt (75. Dziedzic), Sielewski, Grudzień (81. Mitura) – Krzywicki (68. Sekulski).

Sędziował Piotr Lasyk (Bytom). Żółte kartki: Jaroch, Frankiewicz, Kozubek. Widzów 800.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.