Lider powstrzymany!

Karolina Hogendorf (biała koszulka) wraz z koleżankami z AZS Uniwersytet sprawiły nie lada niespodziankę, pokonując lidera z Wrocławia. Fot. Paweł Bialic
Karolina Hogendorf (biała koszulka) wraz z koleżankami z AZS Uniwersytet sprawiły nie lada niespodziankę, pokonując lidera z Wrocławia. Fot. Paweł Bialic

I LIGA KOBIET. AZS Uniwersytet wygrał, bo nareszcie przypominał zespół.

Rzeszowianki sprawiły swoim kibicom kapitalny prezent świąteczny. Ich zwycięstwo nad liderem Ślęzą, który do soboty wygrał dziewięć meczów z rzędu, to największa niespodzianka ostatnich tygodni. – Wciąż nie mogę w to uwierzyć! – uśmiechał się od ucha do ucha jeszcze długo po zakończeniu spotkania Wilhelm Woźniak, prezes AZS Uniwersytet.

Lider z Wrocławia ma dwa razy większy budżet (może pozwolić sobie na luksusową promocję, wpuszczając kibiców do własnej hali za darmo), ma też dwa razy szerszą kadrę od „akademiczek”. To również najmłodszy zespół w lidze. Ślęza zamierza awansować do ekstraklasy, dziesiąte zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki (na początku IV kwarty przyjezdne prowadziły 7 punktami), ale wtedy AZS „odpalił” w ataku. Po dwóch „trójkach” Kingi Wilk i bardzo ważnych rzutach Anny Wielebnowskiej, Agaty Rafałowicz i Jagody Oses błyskawicznie zrobiło się 59-56. Trener Ślęzy poprosił o czas, lecz gdy zespoły wróciły na boisko, błysnęła Marta Mistygacz. Trafiła z bliska, za moment poprawiła „trójką” i niespodzianka stała się faktem.

AZS Uniwersytet wygrał, bo nareszcie przypominał zespół. Rafałowicz (6 asyst, 5 przechwytów) i Wielebnowską (kolejny double-double: 11 punktów, 10 zbiórek) wspierały Oses i Wilk (3/6 za trzy), ważne „trójki” rzuciła Klaudia Kąsek, ale cichą bohaterką była Mistygacz. Wróciła do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej urazem kręgosłupa i w II połowie brała udział niemal we wszystkich kluczowych akcjach „akademiczek”. Trudno w to uwierzyć, ale pani Marta zanotowała 100-procentową skuteczność, nie myląc się w rzutach z gry ani przy wykonywaniu osobistych!

AZS Rzeszów 68
ŚLĘZA Wrocław 61
(18-17, 18-21, 6-9, 26-14)

AZS: Rafałowicz 9 (1×3), Hogendorf 6, Oses 10, Wilk 12 (3×3), Wielebnowska 11 (1×3) oraz Mistygacz 14 (2×3), Kąsek 6 (2×3), Piwowarczyk 0.

ŚLĘZA: Kuras 7 (1×3), Śnieżek 6, Łata 2, Bandyk 2, Jasnowska 20 (5×3) oraz Winnicka 7 (1×3), Stachnik 5, Czmochowska 2, Czarnecka 8, Zuchora 2, Hołtyn 0.

Tomasz Szeliga

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments