List Remigiusza Cabana do publiczności

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń – odwołania przez zarząd województwa Remigiusza Cabana z funkcji dyrektora Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie – wystosował on list, w którym zwraca się do publiczności rzeszowskiego teatru. Oto jego treść:

Szanowna Publiczności rzeszowskiego Teatru!

Oto, wcześniej niż by to wynikało z zawartych umów, przychodzi podsumować n a s z ą pracę. Akcentuję wspólny wysiłek i dorobek nie z powodu kurtuazji, ale z głębokiego przekonania, że to, co nazywamy teatrem, jest rezultatem porozumienia poprzez dialog pomiędzy sceną a widownią. Teatr, powtórzę ponownie to, co nieraz mówiłem, nie jest fabryką przedstawień, w której pod nadzorem menedżera, jak z taśmy schodzą kolejne propozycje. Teatr to wspólnota stworzona i tworząca dyskurs o sobie i świecie. Teatr jest tylko tak mądry, piękny, odważny, twórczy, interesujący i głęboki, jak mądra, piękna, odważna, twórcza, interesująca i głęboka jest ta wspólnota. Dlatego teatr, konkretny teatr, jest zawsze najpierw zjawiskiem lokalnym, a sukces lub porażka jego dyrektora zależy od tego, jak dalece potrafi on wyczuć, odnaleźć i wyrazić repertuarem ton dyskursu, jaki podskórnie toczy się w danej społeczności i, zyskawszy jej zaufanie, dyskurs ten wydobyć na światło dzienne, by potem wspólnie go rozwijać. Po to potrzebny jest teatr, dlatego podatnicy łożą na jego utrzymanie.

Stefan Chwin zaproponował ostatnio definicję tzw. mniejszości intelektualnej – „Bo inteligencja, czyli ludzie o pewnym typie zainteresowań, pewnym profilu psychologicznym, pewnym typie wrażliwości, pewnym typie lektur, które mają za sobą i przed sobą, stanowi mniejszość w społeczeństwie masowym i nigdy nie będzie większością”. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że istnienie tej mniejszości jest warunkiem trwania i rozwoju Rzeszowa i całego Podkarpacia, a Teatr im. Wandy Siemaszkowej, jako instytucja artystyczna, jest instrumentem i katalizatorem integrującym tę mniejszość. Obserwacje i doświadczenie zgromadzone podczas ponad dwóch lat pracy w tutejszym środowisku pozwalają mi sądzić, że potencjał regionu i jego stolicy jest w tym względzie duży i mniejszość intelektualna jest tu całkiem licznie reprezentowana. Starałem się uczynić z Teatru jej naturalne środowisko. Dziś mogę z satysfakcją stwierdzić, że praca ta nie poszła na marne – wyraźne sygnały potwierdzają stopniowy wzrost wzajemnego zaufania pomiędzy obiema stronami teatralnej rampy. Niestety z żalem trzeba przyjąć także do wiadomości, że subtelny i wymagający czasu proces, decyzją polityków tworzących Zarząd Województwa, został przerwany. Mój następca na stanowisku dyrektora, kimkolwiek by nie był, będzie musiał zdobywać Państwa zaufanie od początku. W tym sensie wspólny dorobek ostatnich dwóch sezonów zostanie jednak zmarnotrawiony.

Na początku mojej dyrektorskiej działalności, jesienią 2011 w „Diagnozie” , dokumencie złożonym na ręce ówczesnych władz regionu, napisałem :
„Rzeszów, w ocenie mieszkańców, to jedno z trzech najlepiej zarządzanych miast po Wrocławiu i Gdyni. MIASTO technicznych innowacji, miasto ROZBUDZONYCH ASPIRACJI, miasto akademickie, młode, miasto wzrostu ku przyszłości. Na Teatrze im. W. Siemaszkowej spoczywa obowiązek ekspresji tych aspiracji w sferze kultury i sztuki”.

Odchodząc z Rzeszowa w pełni podtrzymuję tę opinię, upewniwszy się, że w realizacji postulatu, który ją pointuje, Teatr może liczyć na wielu sprzymierzeńców. Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować Państwu za zaufanie i życzyć powodzenia w budowaniu Teatru im W. Siemaszkowej w nadchodzącej przyszłości.

Z poważaniem
Remigiusz Caban

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
qqqq
qqqq
7 lat temu

zbyt częsta zmian dyrektora jest absurdalna. Może dyrektor zaczął wymagać od 80-cio osobowej załogi większego zaangażowania, większej mobilizacji żeby popchnąć teatr w kierunku wyższej ligi. Pomijając zarzuty marszałka wizja Pana Cabanma mnie osobiście podobała się, wizzu art świetny pomysł

grześ
grześ
7 lat temu

W ciągu tych dwóch lat o teatrze było owszem kilka razy głośno: w przypadku wystawy obrazów nagich kobiecych narządów płciowych, następnie innej wystawy z dwuznacznie przedstawionymi postaciami osób, potem jakiś zakrawające na kompletne kpiny akcje z odwracaniem obrazów, następnie gdy miało odbyć się przedstawienie dla dzieci (czy młodzieży) znowu jakieś obrazy były odwracane aby nie gorszyć. Jeszcze w jakimś artykule w którejś gazecie było opisane kwestie finansowe związany z reżyserowaniem sztuk, i w innych sprawach przewijały się w prasie sprawy związane z finansami czy funkcjonowaniem teatru- ale jakoś o dokonaniach teatru jako instytucji „wysokiej kultury’ największej w województwie- przyznam się,… Czytaj więcej »

Dłudoletni
Dłudoletni
7 lat temu

Tak jest od lat zmienia się Marszałek zmienia się Dyrektora Teatru. P A R N O J A.

Wizytator
Wizytator
7 lat temu

Człowiek z klasą.

Widz
Widz
7 lat temu
Reply to  Wizytator

Uważam, repertuar teatru pod dyrekcją tego pana, nie był najlepszy, a pozbył się kilku dobrych aktorów zastępując ich swoimi „ludźmi” z Łodzi. Może następny dyrektor będzie lepszy. Dobrze, że powstaje Teatr Nowy, jakaś konkurencja dla Siemaszki.