Listę niespełnionych obietnic przekazaliśmy Radzie Miasta

RZESZÓW. We wtorek głosowanie nad budżetem Rzeszowa

Już jutro rzeszowscy radni zajmą się uchwalaniem budżetu miasta na 2011 rok. W piątek przedstawiliśmy przewodniczącemu Rady Miasta Andrzejowi Decowi listę niezałatwionych i oczekiwanych spraw zgłoszonych przez naszych Czytelników.

Wiele inwestycji obiecywanych od lat przez prezydenta Tadeusza Ferenca wciąż pozostało niezałatwionych. Dzięki sygnałom naszych Czytelników, które odebraliśmy w ostatnich dniach opracowaliśmy listę niezrealizowanych obietnic prezydenta oraz innych oczekiwanych przez mieszkańców miejskich inwestycji. W piątek doręczyliśmy ją Andrzejowi Decowi, przewodniczącemu Rady Miasta Rzeszowa.

- Jesteśmy na takim etapie prac nad budżetem, gdy jest już za późno na tak liczne poprawki – powiedział Andrzej Dec. – Na pierwszy rzut oka wydaje się jednak, że część z tych spraw została już uwzględniona w budżecie. W tym roku mamy rekordową kwotę przeznaczoną na inwestycje. Jest to około 290 milionów złotych.

Co w takim razie z niezrealizowanymi od lat, a obiecanymi przez prezydenta inwestycjami?

- Komisja Ekonomiczno-Budżetowa została zobowiązana do sporządzenia listy niezałatwionych rzeczy, do której będzie można dołączyć także pozycje z listy zgłoszonej przez waszych Czytelników – zapewnia przewodniczący Dec. – Budżet jest nowelizowany praktycznie co miesiąc, więc istnieje możliwość wprowadzenia zmian w miarę dostępnych środków.

Andrzej Dec obiecał też, że niezależnie od tego wystąpi do służb prezydenta o odpowiedzi dotyczące każdej ze spraw zgłoszonych za naszym pośrednictwem przez mieszkańców.

Pod nr. telefonu 17 747-09-32 oraz adresem mailowym: kkuchta@pressmedia.com.pl nadal oczekujemy na Wasze sygnały dotyczące inwestycji, które nie zostały dotąd zrealizowane, a zdaniem mieszkańców powinny zostać wpisane do budżetu miasta. Radni mogą to zrobić na kolejnych sesjach przy okazji zmian w budżecie.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.