Listopadowa szopka i Grand Derbi

Choć do świąt Bożego Narodzenia pozostał prawie miesiąc, szopkę miałem okazję zobaczyć już w miniony piątek. Bynajmniej miała ona mało wspólnego z tą oryginalną, bo stworzyli ją prezes PZPN Grzegorz Lato, sekretarz związku Zdzisław Kręcina i ich najbliżsi współpracownicy. Cała zaś inscenizacja miała miejsce podczas zjazdu, który na początku weekendu odbywał się w Warszawie.

Pytanie tylko czy trzeba aż było wydawać 200 tys złotych, by to marne przedstawienie się odbyło. Słusznie zauważył chyba Zbigniew Lach z Małopolski, że lepiej te pieniądze należało przeznaczyć na szkolenie dzieci i młodzieży, zamiast tracić czas na jałowe obrady, które nic nie wniosły do działalności związku, bo też nie miały prawa, skoro zostały z góry wyreżyserowane.

Zapomnijmy jednak na moment o szarej krajowej rzeczywistości i grabarzach polskiej piłki zatrudnionych na etatach PZPN-u. Dziś bowiem czeka nas wielkie piłkarskie święto czyli stracie FC Barcelony z Realem Madryt. Grand Derbi, jak potocznie określane są te pojedynki, to pojedynek dwóch ideologii. Ta pierwsza reprezentuje niesamowite przywiązanie do własnego miasta, niepodległościowe ciągotki całego regionu i promowanie własnych wychowanków. To oczywiście wszystko co kojarzy się z klubem z stolicy Katalonii. Ta druga, to obraz klubu, który może mieć praktycznie wszystkich piłkarzy (poza tymi z Barcelony), bez względu na kwotę. Do tego jeszcze dochodzi przekonanie o własnej wielkości. To wszystko wiąże się z Realem. Kto dziś wygra? Trudno przewidzieć, ale sam mecz zapowiada się pasjonująco i oby taki był, czego Państwu i sobie życzę.

Piotr Pezdan

ppezdan@pressmedia.com.pl

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.