Łobuz zemdlał przed prokuratorem

STALOWA WOLA. Miał odwagę z kumplem katować starszego mężczyznę, a gdy stanął oko w oko z prokuratorem, nogi zrobiły mu się jak z waty.

Mowa o 27-letnim młodzieńcu ze Stalowej Woli, który w połowie listopada napadł na 58-letniego mężczyznę. Ofiara napadu robiła zakupy, gdy znienacka podbiegło dwóch bandytów. Bez słowa zaczęli tłuc mężczyznę pięściami po głowie, a gdy został powalony na ziemię, napastnicy ukradli mu telefon komórkowy i uciekli. Napadnięty trafił do szpitala z licznymi obrażeniami. W poniedziałek został tam też przewieziony młody bandzior. Ten jednak zasłabł, gdy w prokuraturze usłyszał, co mu grozi. Prokurator nie zając i zaczeka, aż bandyta wyzdrowieje.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.