Los był łaskawy

Siatkarze Asseco Resovii nie powinni mieć większych problemów z awansem do II rundy Ligi Mistrzów. Fot. Wiesław Kozieł

LIGA MISTRZÓW. Rywale Asseco Resovii w fazie grupowej są jak najbardziej do przejścia.

Trzeci zespół włoskiej Serie A1 BreBanca Lanutti Cuneo, mistrz Rumuni Remat Zalau i trzeci zespół francuskiej ekstraklasy Arago de Sete (zarówno w Italii jak i Francji nie przyznaje się brązowych medali za trzecie lokaty ) – to rywale siatkarzy Asseco Resovii w grupie G rozgrywek Ligi Mistrzów. Losowanie fazy grupowej odbyło się w piątek w Wiedniu i było szczęśliwe dla zespołu mistrzów Polski.

- Teoretycznie wydaje się, że grupa nie jest najsilniejsza – ocenia szkoleniowiec Asseco Resovii, Andrzej Kowal. – Nasz zespół i włoskie Cuneo są faworytami tej grupy, ale życie już nieraz pokazało, że te teoretycznie słabsze grupy wcale nie muszą takie być, a te mocniejsze wręcz przeciwnie. Wykładnią tego, czy grupa jest mocna, czy nie, będzie to ile zespołów awansuje z niej dalej do kolejnej fazy rozgrywek już systemem pucharowym – stwierdza trener mistrzów Polski.

W tym sezonie do II rundy LM awans wywalczą zwycięzcy grup i pięć najlepszych zespołów z drugich miejsc. – Większa szansa awansu do kolejnej fazy przy tym systemie jest, gdy grupa jest wyrównana, niż gdy jest jeden bardzo silny zespół. Trzeba jednak liczyć na siebie, wierzyć we własne możliwości i grać jak najlepiej – dodaje Kowal. Rozgrywki grupowe LM wystartują 23 października i potrwają do 12 grudnia. Faza play-off rozpocznie się natomiast od 14 stycznia 2013r.

Niedoszły klub Bartmana
O zwycięstwo w grupie G mistrzowie Polski rywalizować będą z ekipą BreBanca Lanutti Cuneo. Włoski klub od lat należy do czołówki Seria A1 (od 1989 roku nieprzerwanie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej). Ma na koncie mistrzowski tytuł zdobyty w 2010 roku. Pięć  razy zdobył Puchar Włoch (1995, 1999, 2002, 2006, 2011) , cztery razy Superpuchar Włoch (1999, 2002, 2009, 2010), trzy razy Puchar CEV (1996, 1997, 2002, 2010) i dwa razy Challenge Cup (1995, 2001). W ub. sezonie zespół z północy Włoch zajął w Serie A1 trzecie miejsce, a w Lidze Mistrzów odpadł w 1/12 finału z Lube Banca Macerata dopiero po złotym secie (porażka 2-3 i zwycięstwo 3-0).

W zespole z Cuneo doszło ostatnio do kilku znaczących zmian. Nowym szkoleniowcem został Roberto Piazza, który prowadził dobrze znany w Rzeszowie Sisley Belluno (wcześniej Treviso). Z ekipy z Piemontu odeszli rozgrywający Michał Baranowicz (były zawodnik Asseco Resovii) do Modeny, libero Francuz Hubert Henno do Lube Banca Macerata i atakujący Brazylijczyk Leandro Vissotto do rosyjskiego Uralu Ufa. Tego ostatniego miał zastąpić w Cuneo Zbigniew Bartman. Nowymi twarzami w Cuneo są m.in. De Pandis (Latina), Sokołow i Della Lunga (obaj z Trento) czy Słowak Kohut (Sisley). Największą gwiazdą włoskiej ekipy jest serbski rozgrywający Nikola Grbić oraz dwaj przyjmujący: Belg z włoskim paszportem Wout Wijsmans i Francuz Earvin Ngapeth. – Włosi mają bardzo mocne skrzydła, a jeśli zostanie u nich Mastrangelo, to środek też będzie ich dużym atutem. To zespół porównywalny do Skry Bełchatów, w którym para skrzydłowych zdecydowanie dominowała otrzymując w ataku bardzo dużo piłek – charakteryzuje ekipę z Cuneo, Andrzej Kowal.

Kuchenne drzwi Francuzów
Znacznie niżej notowani są dwaj pozostali rywale. Trzeci w swojej lidze, francuski Arago de Sčte, zagra w Lidze Mistrzów tylko dlatego, że ze względów finansowych z rozgrywek wycofał się wicemistrz Francji, Stade Poitevin Volley-Ball. W ub. sezonie w pucharze CEV rzeszowianie dwa razy ograli Arago de Sete 3-1 i 3-0. – Teraz to jest zespół znacznie mocniejszy niż w ub. sezonie. Doszedł do nich bardzo dobry atakujący, Słowak Milan Bencz (w poprzednim sezonie występował w Roma Volley – przyp. red), a planują też kolejne wzmocnienia – informuje Kowal. W Sete nadal występują reprezentanci Francji – rozgrywający Benjamin Toniutti i środkowy Jose Trefle oraz Niemiec Ferdinand Tille (wybrany najlepszym libero mistrzostw Świata 2010 we Włoszech).

Polska myśl szkoleniowa
Teoretycznie najsłabszym w grupie G wydaje się mistrz Rumuni, Remat Zalau, którego szkoleniowcem już drugi sezon z rzędu będzie Mariusz Sordyl. Zespół, który w swych szeregach ma m.in. dwójkę Brazylijczyków (Leonardo Dos Santos i Joao Carlos Massinatori Dias), Macedończyka (Josivov Gjok), Węgra (Peter Nagy), czy Słowaka (Michal Sladacek) w ub. sezonie w fazie grupowej LM wygrał tylko jeden mecz (z belgijskim Lennikiem) i zajął trzecie miejsce.

Podział na grupy
Grupa A
Zenit Kazań (Rosja)
VfB Friedrichshafen (Niemcy)
Hypo Tirol Innsbruck (Austria)
Knack Roeselare (Belgia)

Grupa B
Lokomotiw Nowosybirsk (Rosja)
Berlin Volleys Recycling (Niemcy)
Jihostroj Ceske Budejovice (Czechy)
Budvanska Rivijera Budva (Czarnogóra)

Grupa C
Trentino Volley (Włochy)
Tours VB (Francja)
Crvena Zvezda Belgrad (Serbia)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Grupa D
Lube Banca Macerata (Włochy)
Eufonia Asse-Lennik (Belgia)
ACH Volley Lublana (Slowenia)
Generali Unterhaching (Niemcy)

Grupa E
PGE Skra Bełchatów
Fenerbahce Stambuł (Turcja)
Tomis Constanta (Rumunia)
Dynamo Moskwa (Rosja)

Grupa F
Noliko Maaseik (Belgia)
Arkas Izmir (Turcja)
Cai Teurel (Hiszpania)
Marek Union-Ivkoni Dupnica (Bułgaria)

Grupa G
Asseco Resovia
Arago de Sčte (Francja)
Remat Zalau (Rumunia)
Bre Banca Lannutti Cuneo (Włochy)

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.