Ludzie boją się smrodów z biogazniowni

Biogazownia w gminie Dzikowiec? – Spokojnie. To jedynie plany inwestora, które być może wejdą do realizacji – studzi emocje wójt Krzysztof Klecha. Fot. Autor

DZIKOWIEC. Wielu mieszkańców gminy Dzikowiec nie godzi się na budowę w swoich okolicach biogazowni.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że obiekt miałby zostać wybudowany bliżej Osiej Góry niż Dzikowca, niedaleko drogi wojewódzkiej Kolbuszowa-Leżajsk. Do najbliższych zabudowań biogazownia miałaby 100-200 metrów.

Ludzie dowodzą, że podobne obiekty emitują przykre zapachy w promieniu kilkunastu kilometrów. Mówiąc wprost, dzikowianie boją się smrodów. – Spokojnie, ta biogazownia jest dopiero na etapie planów inwestora, które nie wiadomo, czy się ziszczą – studzi emocje wójt Krzysztof Klecha. – To są zamierzenia, które być może staną się faktem, lub nie.

- Realizacja tej inwestycji zależy od tak wielu czynników, że dzisiaj jest to mrzonka, takie wirtualne przedsięwzięcie, a nie w realnej rzeczywistości – zaznacza wójt.

Skąd więc te obawy mieszkańców? – Generalnie ludzie są dość konserwatywni, boją się zmian. Myślę jednak, że najlepszym lekarstwem na przezwyciężenie tych lęków jest pisanie o tym prawdy. Niestety publikacje prasowe na ten temat z prawdą nie mają nic wspólnego – uważa Klecha.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.