Ludzie burmistrza musieli podzielić się władzą

Józef Fryc (pierwszy z prawej) po czterech latach banicji odzyskał el wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej i… wpływ na to, co się dzieje w Kolbuszowej

KOLBUSZOWA. Józef Fryc dogadał się z „Ojczyzną” i ma większość w Radzie Miejskiej.

Przez ostatnie cztery lata pełnię władzy w Radzie Miejskiej mieli zwolennicy burmistrza Jana Zuby. A ci, którzy mieli inne zdanie ograniczeni byli do roli statystów. Teraz układ ten uległ radykalnej zmianie i stanowiska w prezydium oraz komisjach rady zostały podzielone po równo. A to za przyczyną komitetu „Ojczyzna”, koalicjanta obozu burmistrza w ub. kadencji, który dogadał się z liderem opozycji Józefem Frycem.

Rozmowy okazały się owocne m.in. dla Marka Opalińskiego (Ojczyzna), który został nowym przewodniczącym Rady Miejskiej. Inny przedstawiciel tego komitetu – Julian Dragan dostał stołek szefa bardzo ważnej Komisji Finansów i Gospodarki Komunalnej.

Fryc odzyskał stanowisko i wpływ na gminę.

Efekt? Józef Fryc po 4 latach banicji w opozycji odzyskał el wiceprzewodniczącego rady i wpływ na to, co się dzieje w gminie. Taką samą funkcję ma również Krzysztof Wilk z pro-burmistrzowskiego „Razem dla Rozwoju Gminy”. Choć w jego przypadku, jako szefa rady w ub. kadencji i lidera klubu, można mówić o samorządowej degradacji.

Paweł Michno, 36-letni nauczyciel z Kolbuszowej w ławach Rady Miejskiej zasiada już drugą kadencję. I choć reprezentuje obóz burmistrza, to uważa, że podzielenie się władzą z opozycją nie było złe. Wręcz przeciwnie. – Każda ze stron otrzymała ważne funkcje i ma realny wpływ na władzę. Taki układ daje możliwość konsensusu i zwartej współpracy zarówno w samej Radzie, jak i z panem burmistrzem. A jest wiele do zrobienia – przekonuje.

Polityka polityką, a roboty jest niemało.

- Jednym z priorytetów jest utrzymanie wysokiego poziomu edukacji – uważa Michno. – Osobiście zależy mi, aby w ciągu najbliższych czterech lat powstały wielofunkcyjne boiska przy szkołach w Kupnie i Widełce. Będę też zmierzał do poprawy stanu infrastruktury turystycznej. Chodzi mi o większą liczbę tras rowerowych i budowę ośrodka dydaktycznego, który skupiałby młodych miłośników turystyki i dawał im możliwość noclegu – wylicza.

- Należy również spiąć się i sprężyć w sprawie kanalizacji miasta i ościennych wsi – dodaje. – Należy też powrócić do pomysłu budowy drugiej oczyszczalni ścieków w Widełce, która obsługiwałaby mieszkańców tej części gminy. Niezbędne są nowe miejsca parkingowe i remonty ulic w mieście. Musimy zrobić wszystko, aby zlikwidować korki. Potrzebne są więc nowe rozwiązania komunikacyjne i przede wszystkim obwodnica z prawdziwego zdarzenia.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.