Łykały tasiemca, by schudnąć, ale pasożyt wyniszczał ich organizm

Tasiemce to wewnętrznie pasożytujące płazińce. W ciele człowieka osiągają do 15 metrów długości. Można się z nich wyleczyć za pomocą leków, dzięki którym zostają osłabione i wydalony wraz z kałem.

Szokująca terapia, w której celowo zarażamy się bakteriami tasiemca, może wywołać wielkie szkody w naszym ciele.

Czego to ludzie nie wymyślą, żeby pozbyć się kilku bądź kilkunastu zbędnych kilogramów. Diety, specyfiki, kuracje i inne tego typu zabiegi, wszystko po to, by być zgrabniejszym i ładniejszym. Ci, którzy chcą szybkich efektów, sięgają nieraz po drastyczne metody, nie zważając, że mogą one zagrozić ich zdrowiu, a nawet życiu. Jedną z takich ryzykownych kuracji jest przyjmowanie tabletek z larwami tasiemca. W Polsce, jak i w większości krajów, ten specyfik jest zakazany, ale nie oznacza to, że nie można go zdobyć.

Podejrzane tabletki legalnie można kupić w Meksyku, jako preparat na odchudzanie. W naszym kraju amatorzy nabywają je za pośrednictwem internetu. Tam właśnie zaopatrzyła się Natalia. – Mając 23 lata i 90 kg wagi przy wzroście 1,70 nie ma się najlepszych perspektyw na przyszłość. Próbowałam różnych kuracji, ale brakowało mi cierpliwości. Potrafiłam zrzucić 2 kg w miesiąc, by potem przytyć 10 w takim samym czasie. – opisuje swój przypadek.

Tasiemiec podziałał na moją wyobraźnię

O tasiemcowej diecie przeczytała w internecie. Autor artykuł zachwalał tabletki z larwami tasiemca, dzięki którym można było zrzucić ponad 10 kg w niecały miesiąc. – To podziałało na moją wyobraźnię. Zaczęłam poszukiwania w sieci i szybko natknęłam się na ofertę sprzedaży. Oprócz ceny (około 30 dolarów za opakowanie), sprzedawca zamieścił opakowanie specyfiku, z którego uśmiechał się sympatycznie wyglądający robaczek. Złożyłam zamówienie, ale okazało się, że są kłopoty z przelewem, a po kilku dniach oferta zniknęła. – wspomina.

Natalia się jednak nie poddała i namierzyła kolejnego sprzedawcę. – Tyle, że on akurat pisał, że skupuje leki z larwami tasiemca. Oczywiście był to widoczny sygnał, że dostanę u niego to czego potrzebuję. Skontaktowałam się z nim i dostałam propozycję: 1700 zł za pudełeczko z 30 tabletkami. Cena była pokaźna, ale nie taka by odstraszyć taką desperatkę jak ja. Przelałam pieniądze i po kilku dniach miałam to, czego chciałam.

Jedna tabletka na tydzień

Z instrukcji dodanej do opakowania Natalia dowiedziała się, że specyfik miała zażywać raz w tygodniu. – Zaczęłam kurację, ale długo nic się nie działo. Już myślałam, że padłam ofiarą oszusta, który przysłał mi zwykłą aspirynę. W instrukcji producent zapewniał, że pierwsze efekty zobaczę po dwóch tygodniach. Ja poczułam je dopiero po miesiącu – opisuje dziewczyna.

Natalia zaczęła odczuwać silne bóle brzucha. Pojawiły się zaparcia na przemian z biegunką, zgaga oraz brak łaknienia lub niesamowity apetyt. Czuła się coraz gorzej, ale nadal ważyła ponad 90 kg. Chciała, nawet wbrew zaleceniom, wziąć dwie tabletki tygodniowo, ale na szczęście się opamiętała. Nie na tyle jednak, by je całkowicie odstawić. Zażywała dalej, a jej organizm coraz bardziej to odczuwał. – Brzuch tak mnie bolał, że nie byłam w stanie przełknąć kęsa. Często dostawałam zawrotów głowy. To jednak było niczym, bo wreszcie zaczęłam chudnąć. Po trzech i pół miesiącach od rozpoczęcia kuracji ważyłam 70 kg. postanowiłam wytrzymać jeszcze 10 kg. – przyznaje.

Pasożyt miał ponad metr

Nie dała rady, bo pewnego dnia straciła przytomność. Dobrze, że w tym czasie w mieszkaniu była jej współlokatorka, która szybko wezwała karetkę. – Lekarz stwierdził, że ma bardzo powiększoną wątrobę, chciała zabrać mnie do szpitala. Musiałam powiedzieć mu prawdę. Bardzo się zdenerwował. Zwyzywał mnie od idiotek, postraszył, że mogłam się zabić, ale na końcu przepisał leki.

Kuracja przeciw pasożytom okazała się skuteczna. Tasiemiec opuścił jej ciało. – Był bardzo poskręcany. Mierzył ponad metr. Widok takiego potwora, uświadomił mi jaką głupotę zrobiłam. To naprawdę mogło się dla mnie źle skończyć. – dodaje Natalia.

Robala kupiła po promocji

Marta również zdecydowała się na szokującą kurację. Tabletki przywiózł jej z Meksyku znajomy, który pojechał tam na wycieczkę. Kosztowały zaledwie 60 dolarów. – To było jak promocja, porównując z cenami jakie są w internecie. Wytrzymałam trzy miesiące. Tasiemca traktowałam jak przyjaciela, którego karmię, a on pozwala mi chudnąć. Skutki uboczne pojawiły się bardzo szybko. Silne bóle, ogólne rozdrażnienie, problemy ze snem. Tak to u mnie wyglądało. Były też jednak i pozytywy, w postaci traconych kilogramów. W sumie z 85 kg, udało mi się urwać 14. Chciałam dobić do 50 kg, ale nie dałam rady. Byłam totalnie rozbita, nie mogłam normalnie funkcjonować. – przyznaje kobieta.

Marta zgłosiła się do lekarza, poprosiła o odpowiednie medykamenty, bo dobrze wiedziała, co trzeba zrobić, by pozbyć się pasożyta. Zanim je dostała, otrzymała solidną burę. Dziś nie potrafi jednoznacznie ocenić swojego postępowania. – Z jednej strony straciłam te kilkanaście kilogramów. Z drugiej sporo ryzykowałam, choć jak bardzo, to dopiero uświadomił mi lekarz. Czy żałuję, że to zrobiłam? Nie, ale mając tę wiedzę, co obecnie, nie zdecydowałabym się ponownie zarazić tasiemcem. – twierdzi z przekonaniem.

Ta dieta zniszczy nasz organizm

Co o tasiemcowej diecie sądzą lekarze? – Przyznam, że nawet nie słyszałem o tego typu metodzie. Dla mnie jest ona czymś niewyobrażalnym. To tak jakby ktoś chciał się wydepilować i użył do tego … planika. – opisuje doktor Marek Krupowczyk, który zwraca uwagę na ogromne zagrożenia dla organizmu. – Tasiemiec to pasożyt, który jak sama nazwa wskazuje, żeruje na naszym organizmie. Jego działanie może mieć dla zakażonej osoby, fatalne skutki np. może nastąpić trwałe uszkodzenie przewodu pokarmowego. Doprawdy trudno mi zrozumieć, jak niektórzy mogą świadomie wprowadzać coś takiego do swojego organizmu.- ostrzega nasz rozmówca.

Mylne są też opinie, że tasiemca łatwo się można pozbyć. Terapia jest skomplikowana, a zastosowane przez lekarza środki nie zawsze są w stanie szybko pomóc. Niektórych czeka długie i wyczerpujące leczenie. Lekarz medycyny Wojciech Gziut, w jednym z wywiadów, nie pozostawił złudzeń co do stosowania diety tasiemcowej. – Zarażając się tasiemcem, umożliwiamy pasożytowi komfortowe życie, a sobie fundujemy kłopoty. Odchudzanie się w taki sposób to dobry pomysł, ale tylko wtedy, gdy ktoś chce szybko zbrzydnąć i przedwcześnie się postarzeć – nie pozostawia złudzeń.

Opr.p

do “Łykały tasiemca, by schudnąć, ale pasożyt wyniszczał ich organizm”

  1. BEATA

    DO bernadety . Moglabys napisac gdzie kupilas te tabletki

  2. Andrzej

    Dziewczyny. Czy to nie akcja z serii CO MNIE GRYZIE..?
    Rozumiem, że niektórzy chcą mieć BOGATE ŻYCIE WEWNĘTRZNE, ale
    czy to czasem nie jest ryzykowne dla otoczenia?!
    Co na to PICH?
    Poza tym, słyszałem, że toksyny takich paskudztw brutalnie pogarszają jakość cery i pogarszają jakość oddechu.
    Niektóre robale osiągając wiek dojrzały przeżerają tkanki wewnętrzne powodując zapalenie otrzewnej i w szybkiej konsekwencji śmierć nosiciela. Poczym wychodzą na zewnątrz.
    Fuj! OCHYDA!!

  3. Bernadeta

    to nie prawda
    to metoda bardzo stara i stosowana przez wiele celebrytów (z dawnych: Maria Callas, z aktualnych: Jenifer Lopez).
    Osobiście schudłam 28 kilo
    Moja mama 19.
    I nic nam nie jest.
    W takim zestawie Weight B Gone jest od razu odtrutka, która się stosuje „po”.

  4. ania

    dziwne ze wogole nic nie robia tyle tego w necie przeciez tych ludzi powinni lapac podaja sie jak na tac zostawiaja na siebie namiary o nic tez mozna mowic ze sa jak pasozyty zeruja na ludziach dla kasy i maja w dupie czyjes zdrowie po co byc chudym pieknym i mlodym na 5min. bo przez te pasozyty szybko sie starzejemy chorujemy umieramy lepiej wydac na dietetyka wogole obrzeydliwe to jest ja bym tego nie lyknela gdyby nawet nie bylo skutkow ubocznych chore ci ludzie co to lykaja niech ida do psychiatry szok

    • Katarzyna

      Dokładnie, jak o tym usłyszałam to doznałam szoku – przecież te dziewczyny są normalnie chore psychicznie przede wszystkim, anoreksja czy bulimia to w porównaniu z czymś takim nic, poza tym chyba nie skończyły nawet podstawówki- jak można być tak ciemnym i głupim żeby nie wiedzieć do czego to może doprowadzić w związku z czym jak można coś takiego świadomie połknąć???!!!!Jeszcze chodzą i zarażają swoim gównem ( za przeproszeniem) innych -powinno się was izolować w jakimś zakładzie psychiatrycznym razem z waszym gównem – szok normalnie

    • Katarzyna

      Dokładnie, jak o tym usłyszałam to pomyślałam ze przecież te dziewczyny są normalnie chore psychicznie przede wszystkim, anoreksja czy bulimia to w porównaniu z czymś takim nic, poza tym chyba nie skończyły nawet podstawówki- jak można być tak ciemnym i głupim żeby nie wiedzieć do czego to może doprowadzić w związku z czym jak można coś takiego świadomie połknąć???!!!!Jeszcze chodzą i zarażają swoim gównem ( za przeproszeniem) innych -powinno się was izolować w jakimś zakładzie psychiatrycznym razem z waszym gównem – szok normalnie

  5. gość

    Aż się włos jeży na głowie co te „dziewuchy” żreją ,żeby pięknie wyglądać! Mnie się chce żygać jak sobie pomyślę o tym robactwie ,i że świadomie można „GO”połknąć…! Dobrze,że ostatnio w telewizji mówi się o tym syfie coraz więcej..!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.