Łyżką pracujemy na swoją śmierć

To, że lubimy “syto” jeść wiadomo od dawna, na szczęście coraz częściej mówi się o tym że musimy coś z tym zrobić. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Rezygnacja ze śniadania i wieczorne obżarstwo to prosty przepis na nadciśnienie, choroby układu krążenia i cukrzycę.

Znamy zasady zdrowego odżywiania, ale się do nich nie stosujemy. Co piąty Polak nie siada rano do śniadania, co czwarty nie ma czasu na zjedzenie trzech posiłków dziennie, co trzeci je obfity obiad dopiero wieczorem. Z tego powodu panuje już epidemia otyłości, cukrzycy i chorób układu krążenia. Jak to zmienić? Zmienić dietę, bo 70 proc. chorób ma źródło w złym odżywianiu.

Warto też pamiętać, że zapotrzebowanie na poszczególne składniki jedzenia zmienia się wraz z wiekiem. Dlatego skład diety powinien być dostosowany do płci, wieku czy poziomu aktywności fizycznej. Istnieją nawet opracowane przez specjalistów polskie normy żywieniowe dedykowane osobom w przedziałach wiekowych: 19-30, 31-50, 51-65, 66-75 oraz powyżej 75 lat.

Jemy zbyt kalorycznie
Głównymi składnikami naszych posiłków jest: białe pieczywo, masło, ziemniaki i mięso – głównie kurczaki i wieprzowina. Spożywamy zbyt wiele tłuszczów, szczególnie pochodzenia zwierzęcego, oraz cukru i soli. Wciąż za to zbyt rzadko sięgamy po mleko i produkty mleczne, ciemne pieczywo, kasze, oleje roślinne w postaci surowej oraz warzywa i ryby, które dostarczają witamin i minerałów. Nie przestrzegamy też stałych pór spożywania posiłków, nie jemy ciepłych dań, oprócz fast foodów (pizza, hamburgery, kebab), mamy nawyk do sięgania po słodycze w przerwach pomiędzy posiłkami w dodatku przepijamy je słodkimi napojami, kawą czy herbatą.

Złe żywienie oprócz otyłości, jest przyczyną coraz częstszych u Polaków przypadków cukrzycy typu 2, chorób układu krążenia i nowotworów. Zmniejszenie ilości nasyconych tłuszczów i węglowodanów w diecie obniża też ryzyko demencji i choroby Alzheimera. Co najgorsze złe nawyki żywieniowe przekazujemy naszym dzieciom.

- Z problemami otyłości w regionie boryka się od 10 do 20 proc. dzieci. Coraz więcej jest dzieci z zaburzeniami tarczycy, dojrzewania, z osteoporozą. Musimy w końcu zdać sobie sprawę, że nasze dzieci coraz częściej zapadają na choroby wieku dorosłego. Pod opieką naszej poradni mamy np. 1000 dzieci chorych na cukrzycę – przyznaje dr hab. n. med. Artur Mazur, ze Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Podstawa to edukacja
By coś niecoś zmienić w nawykach żywieniowych rusza największy z dotąd realizowanych w Polsce projekt edukacyjny “Zapobieganie nadwadze, otyłości oraz chorobom przewlekłym poprzez edukację społeczeństwa w zakresie żywienia i aktywności fizycznej”. Projekt skierowany jest do kobiet ciężarnych i karmiących, dzieci i młodzieży, osób dorosłych, ze szczególnym uwzględnieniem tych z nadmierną masą ciała.

Jesteś tak stary jak stare są twoje tętnice mówią kardiolodzy i mają rację. Nasze dzieci już teraz chorują na schorzenia typowe dla dorosłych, mają nadciśnienie, podwyższony cholesterol, osteoporozę. W naszych rękach ich zdrowie i powstrzymanie epidemii chorób przewlekłych. W dodatku można to zrobić bez większych nakładów. Przestając kopać grób łyżką.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.