Maca trafia, Stal wygrywa

Konrad Maca strzelił w sobotę dwa gole, jednego po podaniu Andrei Prokica.

STAL SANDECO RZESZÓW – PELIKAN ŁOWICZ. Biało-niebiescy powinni wygrać wyżej, bo na to zasługiwali.

Stal po pięciu porażkach z rzędu, w końcu przełamała złą passę i sięgnęła po komplet punktów. Wygraną w pojedynku z Pelikanem dały dwa trafienia Konrada Macy, który być może na dobre przypomniał sobie, jak się strzela bramki.

- Nie jest miło przegrać pięć kolejnych spotkań. Bardzo mnie to bolało, ale cały czas wierzyłem w tą drużynę. Mam nadzieję, że wszystko co najgorsze już za nami – mówił po meczu zadowolony trener Andrzej Szymański.

Goli mogło być więcej

Spotkanie co prawda zakończyło się skromną wygraną naszej drużyny (zupełnie niepotrzebnie stracona bramka w samej końcówce), ale bardziej adekwatnym wynikiem byłby chyba rezultat 5-2. Tyle bowiem w tym ciekawym spotkaniu powinno paść bramek. Tak się nie stało, bo ze strony Stali bardzo dobrze bronił Tomasz Wietecha, któremu też przyszła w sukurs poprzeczka po strzale Domińczaka i słupek, gdy uderzał Mariusz Solecki. Z kolei gospodarze strzelili tylko dwa gole, bo stuprocentowych okazji w drugiej połowie nie wykorzystali Tomasz Margol (dwie) i Damian Wolański. Ponadto o bramki mogli pokusić się Dawid Florian, Łukasz Krzysztoń i Michał Lisańczuk.

Dużo skuteczniejszy od swoich kolegów był na szczęście Konrad Maca, w przeciągu kilku minut zaliczył dwa trafienia, które mocno wstrząsnęły rywalami. Przy jego pierwszym golu asystował Wojciech Reiman, przy drugim Andreja Prokic.

Czekają na Krauzego

Stal ogólnie zagrała dobry mecz, ale pewne rzeczy jeszcze musi poprawić. Oprócz skuteczności, trzeba popracować nad przygotowaniem fizycznym, bo to u graczy powracających po kontuzjach, nie jest na razie na najwyższym poziomie. Za dużo prostych błędów zaliczył w sobotę stoper Michał Czarny. Znów dużo poniżej oczekiwań zagrał Prokic. – Ten zespół ma jeszcze spore rezerwy, stać go na dobre wyniki i lepszą grę. Czekamy z niecierpliwością na powrót Wojtka Krauzego. Jak to nastąpi, będziemy jeszcze mocniejsi. – zaznaczył trener Szymański.

STAL 2
PELIKAN 1
(2-0)
1-0 Maca (39.)
2-0 Maca (42.)
2-1 Przybyszewski (90.)
STAL: Wietecha – S. Solecki, Czarny, Duda, Zaborowski, Jędryas (78. Krzysztoń), Lisańczuk (62. Florian), Reiman, Prokic, Maca (62. Szala), Wolański (76. Margol)
PELIKAN: Pytkowski – Gołka, Łakomy, Domińczak, Łochowski, Grajek (46. Gamla), M. Solecki, Adamczyk, Kosiorek (62. Pomianowski), Kowalczyk (89. Pochwała), Okoński (46. Przybyszewski)
Sędziował: Dawid Bukowczan (Żywiec). Żółte kartki: Lisańczuk, M. Solecki, Florian – Łakomy. Widzów: 700.

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.