Mączka rybna w chlebie?

Ten chleb z czarną, tłustą smugą poddany został specjalnym badaniom. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. – To pieczywo to świństwo – mówi Pan Kazimierz. – Mamy atesty – odpowiada producent.

- To tak cuchnęło jak otworzyłem worek z chlebem, że wszyscy w domu pytali czy ja zgniłą rybę przyniosłem – skarży się Pan Kazimierz z Rzeszowa, który 2 dni temu w jednej z sieci dyskontów kupił chleb żytni z ciemną i tłustą smugą. Według niego producent (jedna z podkarpackich piekarni) dodał do bochenka mączkę rybną, która służy do karmienia zwierząt, a jej cena jest dużo niższa niż zwykłej mąki. – Dwa, trzy lata temu mówili, że mączka rybna dodawana jest do paszy dla świń. A teraz do chleba dodają, bo Polacy zeżrą wszystko! – oburza się Pan Kazimierz.

- Takie rzeczy wymyślać w pogoni za sensacją to żałosne. Każdy nasz produkt przechodzi badanie, jesteśmy na bieżąco monitorowani, mamy atesty, a sanepid był u nas 3 tygodnie temu – mówi właściciel piekarni, z której pochodzi ten chleb. Jego zdaniem wadliwe pieczywo powstało wskutek przypadkowego zmieszania w piecu z innym pieczywem. – Może to być coś z innego pieczywa, np. graham, a jeśli się coś wymieszało w normalnym procesie produkcyjnym, to przez przypadek – tłumaczy. – Panie redaktorze, niech pan to podrzuci do sanepidu, niech oni zobaczą co to jest, bo może to trujące? – sugerował Pan Kazimierz.

Sprawdziliśmy

Z trefnym chlebem udaliśmy się do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Oceniając sam wyrób po wyglądzie trudno stwierdzić, że pieczywo zawiera mączkę rybną – mówi Jerzy Wiśniewski, Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych. Chleb został zatem poddany specjalistycznemu badaniu w laboratorium, które jasno wykazało, że nie ma w nim mączki rybnej, a czarna smuga powstała w procesie technologicznego, prawdopodobnie wskutek wczesnego krojenia. – Kontrolowane pieczywo nie budziło większych zastrzeżeń, ale błędy dotyczyły oznakowania. W każdym razie nie ma cech dyskwalifikujących ten chleb od spożycia – konkluduje Wiśniewski.

Piekarze na Podkarpaciu są uczciwi

Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Rzeszowie nigdy nie odnotował w wynikach kontroli pieczywa na terenie Podkarpacia użycia jako składnika przy produkcji pieczywa mączki rybnej. Gdyby faktycznie znalazła się w chlebie, to właścicielowi piekarni groziłaby kara kilkudziesięciu tysięcy zł.

***

Chociaż w tym przypadku okazało się, że konsument nie miał racji, to jednak warto pochwalić go za czujność. Powinniśmy sprawdzać każdą podejrzaną żywność, bo tylko w ten sposób można skutecznie walczyć z oszustami.

Arkadiusz Rogowski

do “Mączka rybna w chlebie?”

  1. asterix

    Cóż z tego, iż są atesty, badanie pieczywa, jego monitoring i osławiony sanepid 3 tyg. temu?
    Mówiąc krótko: jakość pieczywa jest fatalna! Wystarczy kupić kilka bochenków chleba i zobaczyć co się będzie działo. Jeden się sypie po kilkunastu godzinach, z drugiego wali drożdżami, trzeci jak jesz, to czuć coś w rodzaju piasku. Teraz dodatkowo chleb o zapachu i smaku ryby (zdechłej).

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.