Magnetyczna pułapka w Jeziorze Tarnobrzeskim?

Doświadczeni nurkowie nie boją się schodzić pod wodę Jeziora Tarnobrzeskiego, mówią, że panuje w nim doskonała widoczność i stosunkowo wysoka temperatura. W ciągu zaledwie sześciu lat, w wodach Jeziora Tarnobrzeskiego pojawiło się mnóstwo roślinności i wiele gatunków ryb.

TARNOBRZEG. Co kryje dno Jeziora Tarnobrzeskiego? Nurkujący nie kryją, że ich kompasy czasami wariują.

Drugie pod względem głębokości w Polsce i jedno z najbardziej przejrzystych jezior w kraju ma swoją tajemnicę. Nurkowie, którzy mieli okazję pływać nawet 40. metrów poniżej lustra wody przyznają, że ich kompasy nie potrafią czasami wskazać planowanej drogi powrotnej. Co zaburza istniejące tam pole magnetyczne?

Od dwóch lat Jezioro Tarnobrzeskie otwarte jest w sezonie letnim dla wodniaków i plażowiczów i nurków. Ci ostatni, szczególnie chwalą sobie jego walory, bo woda w zbiorniku jest krystalicznie czysta, dno pełne jest bujnej roślinności wśród, której pływają setki ryb.

Jak udało nam się dowiedzieć od osób, które nurkowały w jeziorze w tym sezonie, bywa, że mają kłopoty z wypłynięciem w zaplanowanym miejscu.
- Skacząc do wody, np. z łódki, która znajduje się na środku jeziora, zawsze planuję, gdzie chciałbym wypłynąć – mówi nurek z 2-letnim stażem. – Pod wodą korzystam z kompasu więc teoretycznie nie powinno być problemu ze znalezieniem drogi, niestety bywa tak, że gdy wypływam jestem zupełnie gdzie indziej. Kompas po prostu wariuje, a ja głupieję.

Spostrzeżenia nurków potwierdzają ratownicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo nad jeziorem.

- Nieraz widziałem jak wskakują do wody z jednego miejsca, a potem każdy wypływa gdzie indziej. Mówili mi o tym, że miewają problemy z kompasami, ale prawdę mówiąc nie wiem, czy faktycznie ma na to wpływ pole magnetyczne, czy też może brak umiejętności posługiwania się takim sprzętem pod wodą. Nie wiem, nie jestem ekspertem w tym temacie – przyznał nam jeden z ratowników.

O potwierdzenie teorii o mylącym polu magnetycznym poprosiliśmy fachowca, który wiele razy nurkował w Jeziorze Tarnobrzeskim i jest instruktorem nurkowania.
- Ja osobiście nie miałem takich problemów – mówi Rafał Paśkiewicz z Rzeszowa. – Zdarza się, że kompas nie pracuje poprawnie, ale pod wodą trzeba go zawsze dobrze ustawić, żeby odczytać kierunek. Wystarczy nawet niewielkie przechylenie ręki i wskazanie może być nieprawidłowe. Ja schodziłem nawet na 40 metrów i zawsze wracałem tam, gdzie chciałem. Za innych wolę się jednak nie wypowiadać, bo mogą mieć inne doświadczenia.

W najgłębszym miejscu Jezioro Tarnobrzeskie sięga nawet 42 metrów. Zanim do zbiornika rozpoczęto napuszczanie wody z Wisły, konieczne było utworzenie nieprzepuszczalnej warstwy oddzielającej wody złożowe. Izolację tą zapewniła 25-metrowa warstwa iłów krakowieckich pozyskanych głównie ze zwałowiska wewnętrznego. W sumie warstwa ta wyniosła 32 mln m sześć surowca. Pod nią, na dnie wyrobiska ulokowano uciążliwy dla środowiska kek w ilości 3,5 mln m sześć, nie usunięto także całego pogórniczego osprzętu.

Małgorzata Rokoszewska

do “Magnetyczna pułapka w Jeziorze Tarnobrzeskim?”

  1. all

    Dlaczego ORLEN teraz nie robi kampanii informacyjnej jak 2 tygodnie temu, kiedy obniżył cenę o kilka groszy?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.