Mają oddział ratunkowy z prawdziwego zdarzenia

Szpital w Ustrzykach nie ma szpitalnego oddziału ratunkowego, a szpital w Sanoku to zbyt mało dla zabezpieczenia tysięcy turystów, którzy odwiedzają Bieszczady, dlatego reaktywacja oddziału ratunkowego w Lesku była konieczna - mówi dr Janusz Ciółkowski, radny sejmiku województwa podkarpackiego. Fot. Archiwum
Szpital w Ustrzykach nie ma szpitalnego oddziału ratunkowego, a szpital w Sanoku to zbyt mało dla zabezpieczenia tysięcy turystów, którzy odwiedzają Bieszczady, dlatego reaktywacja oddziału ratunkowego w Lesku była konieczna – mówi dr Janusz Ciółkowski, radny sejmiku województwa podkarpackiego. Fot. Archiwum

LESKO. Blisko dwa lata trwały starania o przywrócenie lecznicy szpitalnego oddziału ratunkowego. Udało się. W piątek, 27 września, nowo wyposażony SOR zostanie otwarty.

– Nowy tomograf komputerowy, przyłóżkowe RTG, USG, aparaty do znieczulań, kardiomonitory, defibrylatory, stół operacyjny i zabiegowy, wysokiej klasy łóżka i inny sprzęt medyczny za cenę 5,5 mln zł są już na wyposażeniu szpitalnego oddziału ratunkowego. Latem pod opieką mamy ponad 100 tys. turystów. Modernizacja oddziału była więc koniecznością – mówi Wiesław Kuzio, dyrektor SP ZOZ w Lesku.

Szpital stracił kontrakt na SOR w 2012 roku, bo przestał spełniać stawiane wtedy przez NFZ wymogi. Przede wszystkim nie posiadał tomografu komputerowego ani oddziału intensywnej terapii. Dzięki projektowi „Rozbudowa pracowni diagnostyki obrazowej i wyposażenia szpitalnego oddziału ratunkowego na potrzeby mieszkańców i turystów Bieszczad” udało się szpitalowi zdobyć dofinansowanie w wysokości ok. 7,5 mln zł, co stanowi 85 proc. wartości tej inwestycji. Wkład własny w wysokości ponad 1 mln 338 tys. zł pochodzi od organu założycielskiego, czyli powiatu leskiego oraz gminy Solina.

Zyska na prestiżu i jakości leczenia
– Nowy SOR to widoczny skok jakościowy w leczeniu, bardzo potrzebny gdy chodzi o zabezpieczenie zdrowotne mieszkańców i odwiedzających ten rejon turystów. Długo o to zabiegaliśmy i cieszymy się, że wreszcie się udało – mówi dr Janusz Ciółkowski, radny sejmiku województwa podkarpackiego, od 40 lat związany z leską placówką.

– Liczymy, że zyskamy też finansowo, kontrakt na SOR powinien być dwukrotnie wyższy niż na izbę przyjęć, bo procedury są lepiej wycenione. Mając własny tomograf zaoszczędzimy też na diagnostyce, bo nie będziemy wozić pacjentów na badania do innych szpitali – mówi Wiesław Kuzio.

Anna Moraniec

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments