Makabryczne znalezisko nad Wisłokiem

Śledczy podczas prowadzenia oględzin miejsca zdarzenia. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kim była tajemnicza kobieta z tatuażem, którą znaleziono rozebraną i martwą nad rzeką?

W piątek około 11.30 nad brzegiem Wisłoka została znaleziona martwa kobieta. Na miejscu zjawili się strażacy, karetka oraz wielu policjantów. Na razie nie wiadomo, co mogło być przyczyną śmierci kobiety. Wiadomo za to, że zwłoki były całkowicie nagie. Kobieta miała na palcach dwa pierścionki, na uchu założony kolczyk, z kolei na lewym ramieniu wytatuowane kontury róży z łodygą.

O makabrycznym znalezisku policjantów zawiadomili ludzie spacerujący nad Wisłokiem. Zwłoki leżały nad brzegiem, w krzakach, 150 metrów od wypożyczalni sprzętu wodnego tuż obok Lisiej Góry, idąc w kierunku osiedla Zwięczyca. – Nasze działania właściwie ograniczyły się jedynie do przyjazdu, ponieważ nie trzeba było kobiety wyciągać na brzeg – mówił nam w piątek st. kpt. Grzegorz Wójcicki, z Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Gdy odjeżdżała straż i karetka, na miejsce jechały praktycznie jeden za drugim nieoznakowane wozy policyjne. Pracę śledczych przy oględzinach miejsca utrudniał mocno padający deszcz.

Czy kobieta padła ofiarą przestępstwa?

W piątek nie było właściwie nic wiadomo o znalezionej kobiecie, ponieważ zwłoki znajdowały się w stanie znacznego rozkładu, więc być może śmierć nastąpiła nawet miesiąc temu. Zmarła ma prawdopodobnie około 40 lat, ale była rozebrana i oczywiście nie miała przy sobie żadnych dokumentów. – Na tę chwilę policjanci ustalają tożsamość zmarłej osoby – mówi podkomisarz Adam Szeląg, z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Śledczy cały czas ustalają również, co mogło być przyczyną śmierci. – Prokurator dopiero pojechał ma miejsce, więc na tę chwilę nie wiem co mogło się wydarzyć – mówiła nam około godziny 13, w piątek Renata Krut-Wojnarowska, szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.

Być może kobieta się utopiła, popełniła samobójstwo lub – co bardziej prawdopodobne ze względu na to, że nie miała na sobie ubrania – mogło dojść do zabójstwa, a wcześniej do gwałtu. Zwłoki mogły też przypłynąć z innego miejsca, oddalonego nawet o kilkadziesiąt kilometrów. Każda wersja jest prawdopodobna.

Kto rozpoznaje biżuterię i tatuaż?

Za to w sobotę policjanci zamieścili na swojej stronie internetowej zdjęcia znalezionych przy kobiecie pierścionków, kolczyka oraz fotografię tatuażu, który zmarła nosiła na ramieniu. Jednocześnie funkcjonariusze proszą wszystkich, którzy mają wiedzę na temat kobiety lub jej śmierci o kontakt z Komendą Miejską Policji w Rzeszowie tel. (17) 858 33 10 lub telefon alarmowy Policji – 997.

Grzegorz Anton

Pierścionek kobiety. Fot. KMP Rzeszów

Kolczyk kobiety. Fot. KMP Rzeszów

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.