Malawa w graniach Rzeszowa?

- Jestem przeciwny przyłączaniu Malawy do Rzeszowa - mówi Stanisław Lisek (75 l.), mieszkaniec Malawy. - Nie chcę mieszkać w mieście, zresztą jak większość mieszkańców wsi, którzy w ankiecie powiedzieli wprost, że nie chcą tego. To dla nas nic dobrego, tylko wyższe podatki i znacznie wyższe opłaty za śmieci. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie będzie chciał. Fot. Wit Hadło
– Jestem przeciwny przyłączaniu Malawy do Rzeszowa – mówi Stanisław Lisek (75 l.), mieszkaniec Malawy. – Nie chcę mieszkać w mieście, zresztą jak większość mieszkańców wsi, którzy w ankiecie powiedzieli wprost, że nie chcą tego. To dla nas nic dobrego, tylko wyższe podatki i znacznie wyższe opłaty za śmieci. Nikt o zdrowych zmysłach tego nie będzie chciał. Fot. Wit Hadło

MALAWA, RZESZÓW. Minister administracji i cyfryzacji za przyłączeniem wsi do stolicy Podkarpacia.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przygotowało projekt rozporządzenia o zmianie granic administracyjnych Rzeszowa. Stolica Podkarpacia miałaby być połączona z Malawą (gm. Krasne). Jednak to dopiero Rada Ministrów może zdecydować, czy wieś zostanie włączona do Rzeszowa.

W Malawie przeciwko przyłączeniu do miasta opowiedziało się ponad 60 procent mieszkańców. Twierdzą oni, że prezydent Rzeszowa tylko potrafi obiecywać. Mówił m.in., że wyremontowane zostaną drogi, szkoły, remizy OSP i rozbudowany zostanie stadion. Wiedzą oni jednak, że np. w Miłocinie (gm. Głogów Młp.) też składał obietnice, ale okazało się, że ich nie zrealizował.

Co ciekawe, radni gminy Krasne powiedzieli „tak” dla zmian i włączeniu Malawy do Rzeszowa, ale zdaniem ekspertów samorządowych, najważniejsze jest zdanie większości mieszkańców i tym powinien się kierować rząd przy podejmowaniu decyzji o poszerzaniu granic miast.

Dla gminy Krasne, jak twierdzi Alfred Maternia, utrata jednej wsi byłaby poważnym problemem. Malawa to jedna trzecia ludności gminy i zapewnia 25 procent dochodów samorządowych.

Okazuje się jednak, że mimo pozytywnej opinii wojewody podkarpackiego, resort administracji jest przeciwny przyłączeniu Pogwizdowa Nowego i Miłocina. Uwzględnił jedynie Malawę. Ale to nie przesądza, że ta wieś od 1 stycznia będzie w graniach Rzeszowa.

Mariusz Andres

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AkablokerskjMarzannaesque Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aka
Gość
Aka

Do Rzeszowa dwa lata temu został przyłączony Miłocin. Z tego tytułu Rzeszów corocznie ma dodatkowe olbrzymie pieniądze. Ludzie kupili działki w dawnej „miłocińskiej” części, wybudowali domy i zostali „wtopieni” w błoto. Nie mogą się doprosić u władz miasta o chociażby prowizoryczną drogę dojazdową do wybudowanych i będących w budowie posesji, grzęzną w błocie niebodzy, ich samochody oraz wszelki sprzęt budowlany, koszty budowy rosną, cierpliwość maleje, lecz miasto jest na ich problemy obojętne. Za to Miłocin jest Rzeszowem!

blokers
Gość
blokers

ferenc po przyłaczeniu malawy będziesz wreszcie miał tereny pod budowe parku wodnego i

kj
Gość
kj

Nie warto być przyłączonym do Rzeszowa. Będziecie płacić więcej za śmieci ponad 100 procent,oraz opłaty od nieruchomości też są dużo większe. Moja miejscowość została włączona do Rzeszowa i większość narzeka.Czarą goryczy stały się opłaty za wywóz śmieci dla rodzin np.5 osobowych wyższe o ponad 130 procent porównując z poprzenimi,oraz ponad 100 procent wyższe jak w sąsiedniej gminie .Mieszkańcy Malawy mają jeszcze czas,aby zastanowić się czy warto tyle płacić za zmiane nazwy,gdyż miejsce zamieszkania pozostanie i tak to samo.

Marzanna
Gość
Marzanna

Oj. Jest to niebywały powód do radości dla mieszkańców Malawy. Niebywałym szczęściem można nazwać awans z wieśniaka na mieszczucha. Chciałyby wieśniaki mieszkać na wiosze jak w raju, ogrodzeni tujami po samo niebo, słuchać świergotu ptactwa wszelakiego i od czasu do czasu wpaść do Rzeszowa na zakupy do galerii lub marketu, zatarasować i zakorkować miasto, a teraz miasto zajrzy im na podwórka. Proszę w Malawie wybudować fabrykę azbestu lub manufakture filcowych pantefelków – biorąc pod uwagę profil produkcji, powinna być cichutka i przyjazna dla natury i ucha:)

esque
Gość
esque

wreszcie cos ruszyło w tej sprawie