Maltretowana kobieta prosi o pomoc

RZESZÓW. Ewa mieszka z małym synkiem u rodziców. Ojciec zaczął się na niej wyżywać.

- Mój tata zawsze nadużywał alkoholu, ale to, co się dzieje teraz, przechodzi pojęcie. Kiedy pije, wyzywa mnie od najgorszych, a moje dziecko od bękartów. Doszło do tego, że mnie uderzył. Martwię się, że mój synek znowu musi znosić takie sytuacje, bo mieszkając z jego ojcem było podobnie – zwierza się Ewa z Rzeszowa. – Myślałam, że do czasu znalezienia pracy zdołam to jakoś wytrzymać, ale robi się coraz gorzej. Chciałabym jak najszybciej się wyprowadzić. Nie chcę, by moje dziecko spędzało święta i Nowy Rok wśród ciągłych awantur.

Ewa znalazła już miejsce, gdzie mogłaby zamieszkać. Ale za pokój musi zapłacić z góry 300 zł. Nie ma skąd wziąć tych pieniędzy. – To kobieta, która dopiero co wyzwoliła się z jednego koszmaru i stanęła na nogi. Warto jej pomóc, bo jej życiowa sytuacja naprawdę nie jest łatwa – podkreśla Marzena Wilk ze Stowarzyszenia na rzecz Kobiet „Victoria”. – My nie jesteśmy fundacją i nie mamy środków finansowych na pomoc. Niestety jest koniec roku i sponsorzy z hojności których czasem pomagamy naszym paniom, też mają napięte budżety

Jeśli ktoś z naszych Czytelników chciałby pomóc samotnej matce z małym dzieckiem, może przekazać pieniądze na konto Victorii o numerze 58 1500 1211 0003 6071 0000 w Kredyt Banku z dopiskiem: dla Ewy.

bes

. Archiwum SN

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.