Małysz przyjedzie nowym autem

Piaski Dakaru mogą dla wielu okazać się niczym, w porównaniu z pułapkami czekającymi w okolicach poligonu w Nowej Dębie. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Za kilka dni na sennych bezdrożach zaryczą tysiące koni mechanicznych. Wśród nich i te, ukryte pod maską terenówki najsłynniejszego mieszkańca Wisły.

Nasz mistrz skoków narciarskich w najbliższy weekend będzie sprawdzał swoje umiejętności nad dolnym Sanem. U ujścia największej rzeki Podkarpacia nie ma ani jednej skoczni, ale też Adam Małysz nie przyjedzie tu po punkty za najdłuższe skoki. Ciekawią go teraz punkty do czempionatu w rajdach samochodowych, a jeden z poważniejszych rajdów zaczyna się w piątek w Stalowej Woli. Na Baja Carpathia zobaczymy nie tylko mistrza z Wisły, ale całą plejadę rajdowców, z weteranami Dakaru włącznie.

Baja Carpathia to młodziutki rajd, bo zaledwie z trzyletnią historią, ale wywodzący się z Baja Polonia. Już w 2010 r. zyskał niezwykle pochlebne opinie zawodników, jurorów i publiczności, przez to z roku na rok przybywa uczestników walczących o punkty na bezdrożach wokół Stalowej Woli i na poligonie koło Nowej Dęby.

Przed piaskami Dakaru bagna lasowiackie
Trwają jeszcze zapisy do rajdu i ostatecznie nie wiadomo ani ile załóg wystartuje, ani kto ze znanych rajdowców stawi się na starcie na nadsańskich błoniach w Stalowej Woli. Pewne jest, że przyjadą najlepsi off-roaderzy z Węgier, Słowacji i Czech, którzy zaliczają się do czołówki europejskiej, a także kierowcy z kilku innych krajów Starego Kontynentu. Atrakcją będą dakarowcy. Start potwierdził m.in. nasz quadowiec Łukasz Łaskawiec. Trwają rozmowy, ale już praktycznie „uspokajające kibiców” z załogą startująca w ostatnim rajdzie Dakar Małysz – Marton. Jeżeli nie będzie trzęsienia ziemi, albo jakiegoś innego kataklizmu, zobaczymy Małysza w tegorocznej Baji.

Najlepszy skoczek w historii polskiego narciarstwa, potwierdził udział w kolejnym Dakarze. Teraz potrzeba mu treningów i konfrontacji z najlepszymi rajdowcami, a BC jest ku temu wyśmienitą okazją. Adam Małysz i Rafał Marton testowali ostatnio porsche cayenne i są bardzo zadowoleni z tego auta. Nie wiadomo, czy przywiozą je do Stalowej Woli, czy też zostaną przy mitsubishi L200. Przez ostatnie tygodnie rozbijali swoje terenówki na poligonach pod Żaganiem i Drawskiem. Przyszła pora na prawdziwy sprawdzian na poligonie pod Nową Dębą. Zamienią piachy na mokradła i prawdziwe wilcze doły, ale i taka przygoda będzie cenna dla rajdowców, których już nudzi narciarska legenda.

Trzy dni i 500 km na sprawdzenie auta
Baja Carpathia wystartuje w najbliższy piątek. Ceremonie otwarcia odbędą się po południu, przed Miejskim Domem Kultury. Po nich już ostra jazda na prologu nad Sanem. Podczas trzydniowego rajdu (piątek – niedziela), samochody, quady i motocykle będą miały do pokonania ok. 500 km bezdroży. Będzie w tym pięć odcinków specjalnych o łącznej długości 360 km. Ich trasa nie jest jeszcze pewna, ale odbędą się na pewno między podstalowowolskimi Burdzami i Nową Dębą, czyli po prawdziwych wertepach, które nawet dakarowcom będą się później śnić.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.