Małżeństw gejów nie będzie

PRZEMYŚL, JAROSŁAW, WARSZAWA. – Pomyliłem się – przyznaje poseł Mieczysław Golba (PiS), zapytany o to, dlaczego głosował przeciw poprawce własnego klubu.

Poprawka dotyczyła ustawy Prawo prywatne międzynarodowe, którą w piątek (4 lutego) Sejm uchwalił głosami posłów SLD i PO. PiS zgłosił do niej poprawkę, w myśl której w ustawie miał się znaleźć zapis mówiący o tym, że: „małżeństwem jest tylko i wyłącznie związek kobiety i mężczyzny oraz, że nie stosuje się przepisów prawa obcego regulującego związki osób tej samej płci”. Podczas głosowania poprawka „padła”.

Za jej przyjęciem było 209 posłów, wstrzymało się 3, a przeciw zagłosowało 210. Jak się dowiedzieliśmy ani w klubie PO, ani w PiS-ie nie było dyscypliny klubowej na to głosowanie, niemniej fakt, że jarosławski poseł Prawa i Sprawiedliwości, Mieczysław Golba był przeciw poprawce wzbudził zdumienie.

- Po prostu się pomyliłem – wyznaje szczerze M. Golba. – Byłem przekonany, że głosujemy nad odrzuceniem tej poprawki, a głosowanie było „kto jest za przyjęciem” – wyjaśnia. Zaraz po głosowaniu, zauważywszy swą pomyłkę, Golba zwrócił się do marszałka Grzegorza Schetyny, a ten poprosił o przedstawienie mu na piśmie prośby o reasumpcję głosowania, czyli powtórne go przeprowadzenie. – Taki wniosek z podpisami członków naszego klubu złożył przewodniczący Mariusz Błaszczak, ale marszałek Schetyna z niewyjaśnionych powodów nie przychylił się do niego – dodaje Golba. Poseł PiS złożył zatem stosowne oświadczenie w sprawie swej pomyłki. Podobno w kuluarach sejmowych krążyły plotki, że o swej pomyłce w tym głosowaniu mieli mówić także inni podkarpaccy posłowie, na przykład Piotr Tomański i Tomasz Kulesza, obaj z klubu PO. – Ja się nie pomyliłem – zastrzega Tomański. – Byłem przeciw przyjęciu tej poprawki, bo ona niczego nie wniosłaby. Zapis o tym, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety jest w Ustawie Zasadniczej – podkreśla poseł PO. – Nie ma potrzeby „potwierdzania” Konstytucji RP poprawkami do ustaw – stwierdza. Jakoby się pomylił zaprzecza też Tomasz Kulesza. – Nie pomyliłem się w żadnym głosowaniu, nie chciałem zmieniać swojego stanowiska – podkreśla poseł PO. – Zawsze głosuję świadomie i wiem za, lub przeciw czemuś – dodał

Ustawa nie legalizuje zagranicznych związków jednopłciowych na polskim gruncie

Faktem jest, że obaj wspomniani posłowie PO zagłosowali ostatecznie za ustawą Prawo prywatne międzynarodowe. Zagłosował za nią zresztą niemal cały klub PO, w tym nasi podkarpaccy posłowie, z wyjątkiem Zbigniewa Rynasiewicza, który jak się dowiedzieliśmy, nie wziął udziału w głosowaniu, choć był na sali sejmowej. W całości „przeciw” głosował klub PiS, zaś z PSL-u, tylko pięciu członków klubu, w tym minister Mieczysław Kasprzak poparło ustawę. Solidarnie za był cały klub SLD. – Dziękuję wszystkim posłom z Podkarpacia, którzy poparli ustawę – mówi szef SLD w regionie, poseł Tomasz Kamiński.

Posłowie PiS wyrażają obawy, że uchwalona w piątek ustawa to „furtka” dla respektowania zawartych poza granicami Polski związków jednopłciowych. Obawy te rozwiewa minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podkreślając, że żadnego obcego prawa nie można stosować w Polsce, jeśli kłóciłoby się ono z naszą konstytucją .

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.