Mam dość olewania

Jestem właśnie po lekturze czasopisma „POgłos”. Ogólnopolskiej gazety Platformy Obywatelskiej, gdzie znalazłem bardzo ciekawy wywiad z posłanką Joanną Muchą, z sejmowej Komisji Zdrowia. Posłanka Mucha wychwala w nim zalety systemu zdrowotnego, jaki obowiązuje w Singapurze. Ubolewa jednak, że nie można go wprowadzić w Polsce, gdyż cytuję „…ma bardzo wiele wrażliwych miejsc. Np. starsi ludzie przyzwyczajeni do traktowania wizyty u lekarza co dwa tygodnie jako rozrywki”.

Oczyma wyobraźni już widzę te tabuny pacjentów rozbawionych do łez. Starsze panie szydełkujące w oczekiwaniu na swoją kolejkę, sędziwych panów grających w brydża i urocze pielęgniarki zgranym krokiem przechadzające się po gwarnej poczekalni. Od czasu do czasu ktoś zasłabnie, ktoś się skrzywi, jęknie, zapłacze. Wszyscy świetnie się bawią. Na ten dzień czekali dwa tygodnie, nie marnują więc ani chwili. A już ubaw po pachy mają w gabinecie. Tu dopiero się dzieje. Lekarz sypie dowcipami jak z rękawa, jak trzeba to i pod pachami połaskocze. Rozrywka jak się patrzy.

Wydawało mi się, że problemami polskiej służby zdrowia są zadłużone szpitale, coraz niższe kontrakty z NFZ, ciągnące się w nieskończoność kolejki do specjalistów, przestarzały sprzęt itd. Politycy mają zgoła odmienne zdanie. Dla nich większym problemem jesteśmy my – pacjenci. I nawet jeśli posłanka Mucha we wspomnianym wywiadzie niefortunnie się przejęzyczyła, to jej wypowiedź dobitnie świadczy o tym jak traktują nas ludzie władzy.

Coraz częściej odnoszę wrażenie, że bierzemy udział w zakrojonym na szeroką skalę eksperymencie polityków. Ma on stwierdzić, jaki poziom olewania Polaków jest przez Polaków akceptowany. Ciekaw jestem ile jeszcze naród wytrzyma. Ja mam już serdecznie dość.

Piotr Pyrkosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.