„Mamy dość!” Będzie zaostrzenie protestu w sanockim szpitalu?

Po prawie 40 latach pracy pensja laborantki oscyluje wokół nieco ponad dwóch tysiące złotych na rękę. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK. Kolejne fiasko rozmów o podwyżkach na linii diagności – dyrekcja sanockiego szpitala. Sytuacja w lecznicy robi się coraz bardziej napięta. – Mamy dość słuchania że nie ma dla pieniędzy – mówią rozgoryczone pracownice i zapowiadają kontynuowanie protestu.

We wtorek w sanockim szpitalu z inicjatywy dyrektora placówki Henryka Przybycienia odbyło się spotkanie kierownictwa szpitala oraz władz powiatu z protestującymi pracownikami laboratoriów.

Dziennikarzy, którzy przybyli na miejsce relacjonować wydarzenia nie wpuszczono na salę, gdzie odbyło się spotkanie. Nie zgodził się na to dyrektor sanockiego szpitala. 

Spotkanie za zamkniętymi drzwiami trwało nieco ponad dwie godziny. Jak relacjonowała później Dorota Czech, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii działającego w sanockim szpitalu, nadal nie ma porozumienia na linii związkowcy – kierownictwo szpitala. – Niczego nie udało się ustalić – odpowiedziała na pytania dziennikarzy o przebieg rozmów. – To spotkanie nie odbiegało niczym od poprzednich organizowanych w naszym zakładzie pracy. Mamy nadal czekać na poprawę sytuacji finansowej naszego ZOZ-u. 

W najbliższym czasie ma dojść do spotkania przedstawicieli związków z władzami powiatu, ale Dorota Czech mówi wprost, że wiele po nim nie oczekuje. – Przecież zaledwie kilka dni temu byłyśmy na sesji rady powiatu, gdzie przedstawiłyśmy naszą sytuację. Była też mowa o dramatycznej kondycji finansowej sanockiego szpitala. Do tej pory nic się nie zmieniło, więc uważam, że organizowanie kolejnych spotkań z zarządem powiatu niewiele wniesie – powiedziała nam Dorota Czech.

Zapowiedziała, że w najbliższym czasie dojdzie też do spotkania związkowców, na którym zapadnie decyzja co do dalszych działań. A te mogą przybrać radykalną formę, bo nastroje wśród załogi najlepsze nie są. – Na pewno się nie cofniemy. Mamy nakreślone jakieś rozwiązania, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretach. Jesteśmy już zmęczone i rozgoryczone tą sytuacją. Nie ukrywam, że szłyśmy na to spotkanie z dużą nadzieją, że dojdzie do porozumienia i wypracujemy jakiś wspólny konsensus, ale nic nie idzie w tym kierunku. Ze strony dyrektora nie padły żadne kwoty, choćby najmniejsze, czy propozycje. Nic kompletnie – relacjonuje Dorota Czech. 

Zwróciła też uwagę, że poziom wynagrodzeń to nie jedyny problem z jakim w najbliższej przyszłości kierownictwo szpitala będzie musiało sobie poradzić. – Jesteśmy wiekową grupą zawodową, a nowych ludzi brakuje. Po prawie 40 latach pracy zarabiamy nieco ponad dwa tysiące złotych. Kto będzie chciał pracować za takie pieniądze? – pyta i dodaje. – Czujemy niesamowite rozgoryczenie. Staramy się jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, zawsze w trosce o dobro pacjenta, a nasz głos jest kompletnie ignorowany – uważa.  

Henryk Przybycień, dyrektor sanockiego szpitala w rozmowie z dziennikarzami zapewnił, że będzie robił wszystko, aby osiągnąć porozumienie. – Nie wyobrażamy sobie, aby to dalej trwało – w tych słowach skomentował sytuację z ubiegłego tygodnia, kiedy z powodu braku pracowników trzeba było na tydzień zamknąć laboratorium analityki i mikrobiologii oraz pracownię RTG. – Chcielibyśmy utrzymać miejsca pracy. Nie chcielibyśmy wypuszczać jakiejś działalności poza szpital, chociaż jest taka możliwość – dodał.

Potwierdził, że w najbliższym czasie odbędzie się spotkanie dyrekcji oraz pracowników diagnostyki z zarządem powiatu. – Będziemy rozpatrywali różne scenariusze na najbliższą przyszłość – powiedział. 

Pytany o działania szpitala w przypadku, gdyby z powodu braku personelu działalność pracowni diagnostycznych i laboratoriów była zagrożona odpowiedział, że szpital tak jak w minionym tygodniu będzie zlecał badania zewnętrznej firmie. Dyrektor nie chciał powiedzieć, ile szpital za to zapłaci. – To nie będą koszty wyższe niż za badania wykonane w ramach szpitala – zapewnił.

Obecnie cały personel wrócił do pracy, działają wszystkie pracownie i laboratoria.

Martyna Sokołowska

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o