Mamy mistrza świata w… salsie!

Salsa jest ostatnim hobby Piotra Kiszki. Uczy jej w swojej szkole, w klubach i na plenerowych lekcjach. Taniec ten dał mu mistrzostwo świata.

CZECHY. W Stalowej Woli uczy setki amatorów tańca, w telewizji tańczył z gwiazdami, ale największy sukces wytańczył sam poza granicami kraju.

Piotr Kiszka wytańczył tytuł światowego czempiona w salsie solo. Pięciodniowy turniej taneczny odbył się w czeskim Libercu. Stalowowolanin był na nim podkarpackim „rodzynkiem”, ale nie dał się tremie i szybko zyskał uznanie jurorów oraz publiczności.

To największy sukces w karierze stalowowolskiego tancerza. Zaczął ją w wieku 7. lat i kontynuował przez lata szkolne i studia, ale po prawdziwe sukcesy sięgnął, gdy w kieszeni miał już dyplom lubelskiej Akademii Rolniczej.

Spełniło się marzenie Piotra

Sławę przyniósł mu „Taniec z gwiazdami”. Wystąpił w dwóch edycjach telewizyjnego show, najpierw z Joanna Jabłczyńską, a później z Kają Paschalską. „Tańca” nie udało mu się wygrać, ale od tamtej pory zaliczany jest do czołówki polskich tancerzy. Jest człowiekiem szczęśliwym, bo pasję łączy z pracą zawodową. W Stalowej Woli założył swoją szkołę tańca i na brak uczniów nigdy nie narzeka. Sam też bierze lekcje i startuje w turniejach. Jest specjalistą od tańców latynoamerykańskich. Dwa lata temu wrócił do zmagań turniejowych, kładąc nacisk na salsę. W tańcu tym zdobył m.in. w ub. roku mistrzostwo Polski w parze z Joanną Maciejczyk. W tym roku z Sandrą Kupc wytańczył wicemistrzostwo kraju, ale utratę tytułu w parach, powetował sobie w tańcu solowym na MŚ w Czechach.

- Wydarzyło się coś niesamowitego. Spełniłem swoje największe marzenie! – cieszył się po zdobyciu światowego prymatu. Teraz liczymy na odpowiedź ze strony jego brata Wiktora, który jest mistrzem w tańcach standardowych i wielokrotnie reprezentował polską szkołę tańca na mistrzostwach kontynentu i globu.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.