Mandat zza granicy dopadnie Cię w Polsce!

Za łamanie przepisów drogowych będziesz płacić według stawek danego państwa

PODKARPACIE. Nadchodzi kres bezkarnych szarży polskich kierowców na zagranicznych drogach. Za łamanie przepisów w krajach Unii Europejskiej przyjdzie Polakom słono zapłacić, bo Komisja Europejska chce wprowadzić wspólny system identyfikacji właścicieli pojazdów. Dzięki niemu kierowca, który złamał przepisy w kraju Unii, po powrocie do Polski otrzyma mandat naliczony według stawki tamtego państwa. A do zapłaty może przyjść nawet…24 tys. zł!

Dotychczas, polscy kierowcy, którzy złamali przepisy ruchu drogowego w krajach Unii byli właściwie bezkarni. Można było jedynie otrzymać od zagranicznej policji informację o popełnieniu wykroczenia z wezwaniem do zapłaty. Ale taka sytuacja może ulec zmianie, bo ministrowie ds. transportu państw członkowskich zaakceptowali wstępnie nowy projekt, który będzie miał za zadanie ukrócenie takiej bezkarności. Gdy wejdzie w życie, kraje Unii Europejskiej wymienią się informacjami o zarejestrowanych w nich samochodach i ich właścicielach.

Słono zapłacimy

Gdy polski kierowca przekroczy dozwoloną prędkość na przykład w Wielkiej Brytanii i zostanie zatrzymany przez policję, będzie musiał zapłacić mandat wystawiony według stawki tego kraju. A może zapłacić nawet 24 tys. zł, bo tyle wynosi tam najwyższa kara. Jeżeli kierowcę „złapie” oradar, kierowca też nie umknie przed odpowiedzialnością. Mandat przyjdzie mu pocztą.

Unia chce karać w ten sposób nie tylko za najczęściej popełniane przez kierowców przewinienia, jak właśnie nadmierna prędkość czy jazda po pijanemu, ale również za poruszanie się po autostradzie pasem awaryjnym.

Wejście nowych przepisów najbardziej uderzy w polskich kierowców, bo wysokości naszych mandatów są jednymi z niższych w porównaniu z cennikami krajów Europy. Dla przykładu zamiast 500 zł, które zapłacimy za przekroczenie prędkości w Polsce, u Słowaków zapłacimy przeszło 3 tys. zł.

Tyle wynosi najwyższy mandat za przekroczenie prędkości w krajach UE (w przeliczeniu na złotówki):
Polska – 0,5 tys. zł
Wielka Brytania – 24 tys. zł
Belgia – 11 tys. zł
Austria – ok. 8,7 tys. zł
Francja – 6 tys. zł
Słowacja – 3,3 tys. zł
Niemcy – 1,5 tys. zł.

Katarzyna Szczyrek
Fot. Wit Hadło

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.