Mandatami załatają dziurę w budżecie

Na kierowców będą czyhać nie tylko fotoradary, ale też nowe urządzenia, które zmierzą prędkość przejazdu na wybranych odcinkach. Na zdjęciu przykładowy efekt pracy urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości. Fot. IBDiM

PODKARPACIE. Kierowcy zrzucą się na deficyt w państwowej kasie.

Wielka ofensywa mandatowa. Tak zapowiada się kolejny rok na polskich drogach, bo rząd nie zamierza odpuszczać kierowcom. Będzie przybywać fotoradarów i nowych pułapek na kierowców, tzw. bramownic. Rząd chce jeszcze zwiększyć wpływy z mandatów, siedmiokrotnie zwiększając budżet Inspekcji Transportu Drogowego.

Już w tym roku wpływy z samych tylko mandatów za przekroczenia prędkości wychwycone przez fotoradary miały wynieść 1,2 mld zł. Nie udało się tego dokonać, ale rząd nie rezygnuje. Bo w przyszłym roku chce zwiększyć wpływy z mandatów, kar i grzywien, z 16 mld zł do 20 mld zł. W tej puli zawierają się też mandaty wlepione kierowcom. Rząd zamierza zarabiać na karaniu kierowców.

Fotoradarów przybywa
Od końca lipca na drogach przybywa fotoradarów, a końcem roku liczba ich będzie prawie czterokrotnie większa niż jeszcze w styczniu. W sumie będzie na nas czyhać prawie 400 urządzeń, które mają dać budżetowi miliardowe zyski.

Dziś na Podkarpaciu ITD (Inspekcja Transportu Drogowego) posiada ponad 60 masztów. Do końca roku będzie w nich czyhać 40 fotoradarów. Coraz rzadziej więc przydrożne budki będą stać puste. W większości z nich będzie czekało urządzenie gotowe do przyłapania kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Możliwe, że dokupione zostaną kolejne.

Postawią nowe pułapki  
To nie koniec, w przyszłym roku na kierowców będzie czekać jeszcze więcej niespodzianek. Będą to bramownice, które zmierzą prędkość przejazdu na danym odcinku. Pojawi się na początku 27 bramownic, czyli urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości. Nowe urządzenia mają robić zdjęcia pojazdowi wjeżdżającemu na “obramkowany” odcinek oraz drugie zdjęcia na końcu tego odcinka. Porównanie czasu przejazdu pozwoli na określenie średniej prędkości przejazdu i ewentualne wlepienie mandatu. W ten sposób kierowca będzie musiał się pilnować całą drogę, a nie tylko przed samymi masztami z fotoradarami.

Krokodylom kryzys nie grozi
Aby tak szeroko zakrojone pozyskiwanie pieniędzy z mandatów było możliwe konieczne okazało się dozbrojenie “krokodyli”, jak potocznie kierowcy określają funkcjonariuszy ITD. Inspekcja 7-krotnie zwiększyła swój budżet. W 2011 roku utrzymanie całej ITD kosztowało budżet niespełna 20 mln zł, w 2012  jest to już 150 mln zł.

***
“Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi”. Tak mówił Donald Tusk, zanim zdobył władzę. Teraz jego rząd wydaje miliony złotych na nowe fotoradary i wszystko jest w porządku, przynajmniej dla rządu. Jako kierowca mam na ten temat nieco odmienne zdanie.

Artur Getler

do “Mandatami załatają dziurę w budżecie”

  1. emigrant

    Ja gdy po 20 latach przyjechalem do Polski na wakacje to nie wiedzialem gdzie uciekac aby ratowac zycie. Jak kolega wiozl mnie z Wa-wy do Rzeszowa to myslalem ze jestem w Wariatkowie a nie w Polsce. Pewnie z 5 razy chcialem wysiasc i isc na nogach poprzez pola bo zdawalo mi sie ze zywy do Rzeszowa nie dojade. Kolega nas uspokajal ze to nic sie nie dzieje ze to NORMALNY ruch, a nam dech zapieralo ze strachu co inni wyprawiali na drogach. Zona to dwa razy tak krzyczala ze strachu ze musielismy stawac w zajazdach i odczekiwac az sie uspokoji. Jak widzisz ze jedzie na ciebie na wprost auto po twoim pasie to juz masz wszystkiego dosc na najblizszy czas. Kolega zjezdza na pobocze ustepuje miejsca wiec pytam dlaczego ten morderca z naprzeciwka wjechal na nasz pas jak byl zajety przez pojazdy i my miedzy innymi bylismy jednym z nich. Odpowiedz :
    A to u nas tak sie jezdzi !! – Toz to bandyta !! Odebrac mu prawo jazdy dozywotnio jak jest u nas gdzie mieszkamy !! – To by musieli zabrac prawa jazdy kierowcom pol Polski. – To niech zabiora a bedzie bezpieczniej i mniej trupow na drogach. A czego ten co jedzie za nami ciagle trabi ? – A bo chce wyprzedzac – A jak on moze wyprzedzac gdy tu jest speed limit 100km/h a my tyle jedziemy – No ale to jest Polska. – To w Polsce wolno teraz jezdzic ponad dozwolony limit ? – Niby nie wolno , ale jezdza. – I to wedlug ciebie jest w porzadku ? – BRAK ODPOWIEDZI !!

  2. robol bez domu

    Bezpieczenstwo na drogach PONAD WSZYSTKO ! Karac az kierowcy w Polsce zaczna jezdzic bardziej poprawnie. Grzywny i KARY SADOWE za wieksze przekroczenia drogowe. Nie jak dotychczas gdzie karze sie sadownie kierowce dopiero gdzy ZABIJE na drodze czlowieka.
    KARAC SADOWNIE ZA KARYGODNE WYKROCZENIA DROGOWE !!

  3. marian paździoch

    wiecie po co tuskowi pilnik w kieszeni? bo co chwile musi piłować nos który mu rośnie od wszystkich kłamstw

  4. xyz

    A pamiętacie kto to powiedział w 2007:

    „Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować – to jest filozofia PiS. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi. ”

    ;-)

  5. K.Bimbała

    Cóż kierowcy w formie protestu zapewne zastanowią się czy nie da się tych skrzynek usunąć jak napis na bramie Stoczni gdańskiej (im……..) , lub zmienić rząd na przyjazny społeczeństwu!. Komu to ma służyć w państwie policyjnym Tuska i Pawlaka?, na pewno nie poprawie bezpieczeństwa na drogach i autostradach nieistniejących?.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.