Maraton rozmów ostatniej szansy

W tym szpitalu konflikty pracodawcy z załogą, są normą od kilku lat. Starosta chce to przerwać i dlatego daje każdemu pracownikowi szansę na rozmowę z nim, bez zapisywania się w kolejce do swego gabinetu. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Starosta wierzy, że bez związkowych pośredników uda mu się wytłumaczyć załodze szpitala konieczność przemian. Jednak zanim zaczął tłumaczyć, prawie połowa załogi poszła do sądu.

Starosta Robert Fila rozpoczął czterodniowe rozmowy z pracownikami Powiatowego Szpitala Specjalistycznego. Wcześniej chciał rozmawiać z reprezentacją związków zawodowych, ale związkowcy go zbojkotowali. Bez zgody załogi, nie uda się zrestrukturyzować szpitala, a bez restrukturyzacji nie utrzyma się on na medycznym rynku. Starosta nie kryje, że mogą to być rozmowy ostatniej szansy dla szpitala. Teraz musi przekonać o tym załogę, a to będzie niezwykle trudne.

Stalowowolską lecznicę „kładą na łopatki” żądania płacowe załogi. Kilka lat temu, poprzedni zarząd powiatu ugiął się pod groźbą strajku i przyznał lekarzom jedną z większych podwyżek w kraju. Za lekarzami poszli przedstawiciele innych grup zawodowych i teraz pracownicy szpitala spotykają się z pracodawcą częściej w sądzie, niż przy okienku kasowym.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.