Marzył o mafii, aby “robić większe rzeczy”

Łukasz P. podpalał budynki po to, “żeby się coś działo” – mówił cytując oskarżonego jeden ze świadków. Fot. B. Myśliwiec

TARNOBRZEG. Oskarżonego o serię podpaleń 21-latka interesowała japońska yakuza

Konstruował atrapy bomb, szczegółowo planował podpalenia, udawał, że strzela do ludzi, obnażał się i masturbował w miejscach publicznych. 21-letni Łukasz P. odpowiada za serię podpaleń, ale nie wykluczone, że był zdolny do gorszych czynów. Zdaniem wielu świadków, którzy zeznają w jego procesie był, jest i będzie niebezpieczny, bo w jego głowie dzieje się coś dziwnego.

Wczoraj przed Sądem Rejonowym w Tarnobrzegu odbyła się trzecia rozprawa oskarżonego o serię podpaleń 21-letniego mieszkańca Wrzaw. Prócz oskarżonego doprowadzonego z Zakładu Karnego w Rzeszowie stawiło się na nią także 15 świadków.

Podpalał z tatuażem yakuzy
- Byłem świadkiem rozmowy oskarżonego z moimi ciotecznymi braćmi. Mówił o podpaleniu jednego z obiektów. Szczegółowo opisywał, jak zabrał rower, którędy jechał. Gdzie podłożył ogień. Mówił, że nie spodziewał się, że tak szybko się rozprzestrzeni. Był tak podekscytowany tym co mówił, że było to wręcz dziwne. Podniecał się tym co zrobił. Skakał, upadał na ziemię. Pokazywał jak przeskakiwał przez płot, jak się ukrywał, jak tarzał. Opisał, którędy wracał, że widział jadące w stronę pożaru wozy strażackie. Miał tego dnia narysowany na ręce niby tatuaż – znak japońskiej mafii yakuzy. Mówił, że go interesuje, chciałby dostać się do mafii, “robić większe rzeczy”. Gdy to opowiadał był bardzo pobudzony, dopiero, gdy mnie zobaczył od razu się uspokoił i stał się jakby innym człowiekiem – mówił jeden ze świadków.

Jutro zawyją syreny
Większość świadków, którzy zeznawali wczoraj przed sądem przyznawało, że we wsi wszyscy podejrzewają o podpalenia Łukasza P. Mówią o groźbach, które wobec nich kierował. Słyszeli, że planował podpalenia. Przechwalał się, że “jutro o 20 zawyją syreny” i faktycznie dochodziło do podpalenia. Poszkodowani odbierali telefony z groźbami lub słyszeli o tym, że “będą spaleni” od sąsiadów.

Szokujące fakty z życia mężczyzny dotyczą jednak nie tylko jego zafascynowania ogniem, wybuchami i zorganizowanymi grupami przestępczymi. Mężczyzna zdaniem świadków ma także zaburzenia seksualności. Przytaczają sytuacje, kiedy to 21-latek obnażał się przed miejscowym sklepem, masturbował, a nawet wkładał sobie przy świadkach butelkę z piwem do odbytu, a potem z niej pił.

Wszyscy kłamią
Zarys osobowości oskarżonego bardzo trudny jest do rozgryzienia. Nie miał on poprawnych relacji z kobietami, nie lubi towarzystwa innych osób niż swoi rodzice. Świadkowie określają go jako osobę dziwną, chorą psychicznie, nienormalną i niebezpieczną.

Sam oskarżony nie przyznaje się do zarzucanych mu podpaleń. Po wypowiedzi każdego ze świadków prosi sąd o głos i każe protokołować, że wszystko, co zostało wypowiedziane to kłamstwo.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.