Masakra na budowanej autostradzie

Wrak samochodu został przetransportowany na policyjny parking. Fot. Wit Hadło

TERLICZKA. Tragiczny finał testowania nowego samochodu: dwie osoby zabite, jedna ranna.

Mieszkańcy podrzeszowskiej Terliczki są wstrząśnięci tym co się stało w nocy z poniedziałku na wtorek. Trójka młodych ludzi chciała przetestować nowozakupiony samochód. Ostra jazda po świeżo położonym asfalcie zakończyła się ogromną tragedią.

W wypadku na siedmiokilometrowym odcinku autostrady A-4 na miejscu zginął na miejscu 20-letni kierowca, w szpitalu zmarł mimo wysiłków lekarzy jego 24-letni brat. Drugi pasażer, 22 latek, z ogólnymi obrażeniami przebywa w szpitalu. Cała trójka pochodziła z Rudnej Małej.

Miejsce wypadku wygląda szokująco. W promieniu dwustu metrów znaleźć można pogięte elementy auta, części karoserii, kurtkę należącą prawdopodobnie do jednej z ofiar, ślady krwi.

– To BMW dosłownie frunęło – opowiada jeden z okolicznych mieszkańców. Pierwsze relacje mówiły o tym, że samochód spadł z wiaduktu. Na miejscu widać jednak, że w pewnej chwili szarżujące auto wyleciało z kończącego się odcinka autostrady. Są wyraźne ślady ostrego hamowania. Wóz wyleciał do góry przeleciał około stu metrów, po czym kolejne sto metrów przekoziołkował gubiąc części. Kierowca musiał jechać z ogromną prędkością, skoro nie zdołał się zatrzymać przez kilkumetrowym nasypem.

Jedna z mieszkanek, która była na miejscu chwilę po wypadku opowiada nam, że w pewnej chwili usłyszała kilkukrotny huk.

– Myślałam najpierw, że może przewróciła się maszyna budowlana. Razem z mężem przybiegliśmy na miejsce. W pobliżu auta siedział na ziemi młody mężczyzna. Wyraźnie był w szoku – wspomina nasza rozmówczyni. Jego dwaj koledzy byli uwięzieni we wraku. Okoliczności tragedii wyjaśnia policja. Będzie badać m.in. jak młodzi ludzie dostali się na zagrodzony i nie oddany jeszcze do użytku odcinek autostrady. Pojawiły się informacje, że nocami kierowcy urządzają tu sobie prawdziwe rajdy sprawdzając moc swych samochodów. Policja jednak tych doniesień nie potwierdza.

***

Straszna tragedia, ale niestety wynikająca najprawdopodobniej z brawury i nieodpowiedzialności. Policja zapewne szybko ustali wszelkie okoliczności tragedii, ale życia młodych ludzi nic nie przywróci. Cieszyli się swym nabytkiem zaledwie dwa dni…

Szymon Jakubowski

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
paweł:)))
paweł:)))
8 lat temu

po cholerę się wypowiadacie jak pewnie żadne z Was ich nie znało a to co piszecie to bzdury . a jakby to była Wasza rodzina to też barany idioci itd

Antoni
Antoni
8 lat temu

głup… zebrała żniwo

Tomek
Tomek
8 lat temu

Naturalna selekcja.

ala
ala
8 lat temu

za głup… trzeba słono płacić

Speedy
Speedy
8 lat temu

Przy nich Jackass to pikuś!!!!! Współczuję rodzicom……że mieli takich nieodpowiedzialnych synów!

Wojtas
Wojtas
8 lat temu

Dobrze, że na nieczynnym odcinku drogi, inaczej mógł zginąć ktos niewinny. A tak tylko 2 baranów mniej z puli genetycznej….

gG
gG
8 lat temu

Zapewne dorośli do „testowania” roweru a nie samochodu …. smutne i tyle. Więcej oleju w głowie.

Kierowca
Kierowca
8 lat temu

Zaczyna się. Pierwsze dwie ofiary autostrady na Podkarpaciu. Kto będzie następny? Smutne :-(