Mateusz R. winny masakry w Mirocinie

Siła uderzenia była tak ogromna, że tylko tyle zostało z jednego, z samochodów BMW biorących udział w wypadku. Fot. KWP Rzeszów

PRZEWORSK. Kierowca zginął, dlatego śledztwo umorzono.

Prokuratura Rejonowa w Przeworsku umorzyła śledztwo w sprawie głośnego wypadku drogowego, do którego doszło 4 marca 2012 roku na drodze krajowej nr 4 w miejscowości Mirocin. Wypadek był dlatego nietypowy, że jego sprawca razem z kolegą jechali 150 km/h… przeciwległym pasem ruchu. Tak doszło do czołowego zderzenia, zginęły wówczas cztery osoby.

Przypomnijmy. Kierujący samochodem osobowym marki BMW Mateusz R. jadąc w kierunku Jarosławia po niewłaściwej stronie drogi po pasach ruchu przeznaczonych dla pojazdów jadących w przeciwnym kierunku, doprowadził do czołowego zderzenia z samochodem marki BMW 535 kierowanym przez Roberta G.. Zginęli wszyscy podróżujący wspomnianymi autami: Robert G., Łukasz Sz., Łukasz Sz. oraz Mateusz R.

Kierowca był pijany
Co ustalili śledczy? Robert G. i Łukasz Sz. jadący samochodem BMW 535 byli trzeźwi zaś samochód był sprawny technicznie. Z kolei badania pobranej krwi ze zwłok wykazały obecność 1,5 promila alkoholu u Mateusza R. i 1,7 promila alkoholu u Łukasza Sz. Biegli ustalili, że stan techniczny pojazdu, którym jechali nie miał wpływu na zaistnienie wypadku. Ustalono także, że na wypadek nie miały wpływu warunki pogodowe.

Przyczyna wypadku
Jak więc była przyczyna masakry w Mirocinie? Przede wszystkim poruszanie się bez jakiegokolwiek uzasadnienia przeciwległymi pasami ruchu. Kolejną przyczyną była jazda pod wpływem alkoholu Mateusza R. Ustalono także, że R. poruszał się z prędkością w przedziale 140-150 km/h i przekraczał dopuszczalną prędkość o 50 – 60 km/h.

Przyjęto więc, że wyłącznym sprawcą wypadku drogowego jest Mateusz R. Wobec śmierci sprawcy przeworska prokuratura umorzyła śledztwo.

***
Szkoda dwójki ludzi z BMW jadącego prawidłowo, bo mieli rodziny, a zginęli przez pijanego bandytę. Ten wypadek utwierdza mnie w przekonaniu, że każdy kto prowadzi samochód po pijaku powinien usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa bez względu, czy spowodował wypadek, czy nie. Może to by niektórych otrzeźwiło.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.