Mayland daje Ferencowi czas do piątku

Jarosław Więckowski z Maylanda

RZESZÓW. Groźba wycofania się francuskiej firmy z wielkiej inwestycji jest coraz bardziej realna

Jeśli w ciągu dwóch dni nie dojdzie do porozumienia miasta z Maylandem w sprawie zamiany działek na Staromieściu, firma wycofa się z inwestycji o nazwie Bella Dolina, a do akcji wkroczą jej prawnicy. Radni przyjęli wczoraj stanowisko, w którym zwracają się do prezydenta o wykonanie obowiązującej uchwały o zamianie gruntów. Jednak Tadeusz Ferenc uparcie twierdzi, że interesuje go tylko przetarg.

Na wczorajszej sesji radni mieli zająć się dwoma punktami dotyczącymi inwestycji Maylanda. Pierwszy, autorstwa prezydenta dotyczył zgody na sprzedaż działek przy ul. Lubelskiej. Drugi, zgłoszony przez klub PiS, zawierał oświadczenie, że rada z niepokojem odnosi się do niewykonania przez Tadeusza Ferenca uchwały z sierpnia 2010 r. o zamianie, co wystawia na szwank wizerunek miasta. Ten pierwszy został zdjęty z porządku na wniosek prezydenta. Drugiego, mimo dwóch prób Rozwoju Rzeszowa nie zdjęto.

- Uchwały należy realizować – wytykał prezydentowi Jerzy Cypryś, szef klubu PiS, uzasadniając projekt. Przypomniał też, że Ferenc obiecał zamianę Francuzom. – Umów się dotrzymuje – mówił radny.

Ferenc zdania nie zmieni

Jacek Kiczek z PO zasugerował, by prezydent, który wycofał uchwałę o sprzedaży, przedstawił stan rozmów z Maylandem, a tak ostre oświadczenie rady jest może niepotrzebne.

- Najlepsza forma przekazania majątku gminy to przetarg – cedził słowa Tadeusz Ferenc. – Na dzisiaj stoję na takim stanowisku.
Dodał też, że można odnieść wrażenie, że rozmowy trwają, ale nie ma żadnych ustaleń. Robert Kultys z PiS zasugerował, że klub jest w stanie złagodzić treść oświadczenia wykreślając część zawartych w nim sformułowań.

Wydali już 121 mln zł

Dopuszczony do głosu przedstawiciel Maylanda Jarosław Więckowski przypomniał historię rozmów z miastem, obietnicę zamiany gruntów z 2005 r. jeszcze poprzedniemu inwestorowi i wszystkie kolejne ustalenia. – Na swą działalność w Rzeszowie Mayland wydał 121 milionów złotych – dodał też Więckowski.

Radny Jacek Kiczek zaproponował poprawkę do projektu, by rada jedynie zwróciła się do prezydenta o realizację zamiany nieruchomości.

Apelują do prezydenta o zamianę

Z kolei ludzie Ferenca zaczęli wyszukiwać nowych argumentów przeciw zamianie, np. związanych z tzw. specustawą drogową i zapewnieniem wpływów do budżetu. To nie przekonało radnych PiS i PO.

Po ponadgodzinnej przerwie PO zaprezentowała swój projekt uchwały, zgodny z propozycją radnego Kiczka. Ostatecznie radni głosowali uchwałę wzywającą do wykonania uchwały o zamianie lub znalezienia innego sposobu realizacji inwestycji satysfakcjonującego obie strony. Za było 13 osób (PiS, PO oraz Witold Walawender z Rozwoju), przeciw 8 (Rozwój Rzeszowa), wstrzymał się tylko Kazimierz Myrda z PO. Woli realizacji tej uchwały ze strony prezydenta jednak nie było widać.

Wycofają się z inwestycji?

- Zarząd firmy Mayland w Polsce został zobligowany przez radę nadzorczą grupy Casino (właściciel Maylanda – dop. red.) do zakończenia sprawy inwestycji w Rzeszowie do końca marca – wyjaśniał Jarosław Więckowski. – Jeśli do końca tego tygodnia nie będę mógł przedstawić dokumentu, dającego gwarancję porozumienia, przestanę się pojawiać w Rzeszowie. Zjawią się tu prawnicy, których zadaniem będzie odzyskanie pieniędzy, jakie firma włożyła do tej pory w przedsięwzięcie.

Przedstawiciel Maylanda, zaznaczył, że wciąż jest do dyspozycji władz miasta, ale jeśli dotąd nie udało się porozumieć, trudno będzie to zrobić w 3 dni. Zapowiedział też, że w przypadku fiaska inwestycji, firma wycofa się ze sponsorowania rzeszowskiego sportu.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.