Mecz ostatniej szansy

Przed Stalą najważniejszy mecz sezonu. Czy modlitwy trenera Jacka Wiśniewskiego zostaną wysłuchane? Fot. Wiesław Kozieł

PLUSLIGA KOBIET. Mielczanki nie mają wyboru – muszą wygrać z PTPS Piła.

- To dla nas najważniejszy mecz w sezonie. Powiedziałem dziewczynom, że stoimy pod murem i koniecznie musimy coś z tym zrobić – mówi przed sobotnim starciem z PTPS Piła Jacek Wiśniewski, trener zamykającej stawkę Stali Mielec.

Na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego ostatnia w tabeli Stal ma 10 punktów, a zajmująca ósmą lokatę ekipa z Piły – 12. Jeśli mielczanki nie wygrają, ich szanse na awans do play-off stopnieją niemal do zera. O optymizm jednak ciężko – Stal przegrała trzy ostatnie mecze w kiepskim stylu i pocieszeniem może być tylko równie słaba dyspozycja rywalek.

Zespół z Piły nie wygrał od ośmiu kolejek, po raz ostatni triumfował pod koniec listopada, bijąc…Stal. – Pamiętam dobrze tamto spotkanie. Rywalki zniszczyły nas zagrywką, nie byliśmy też w stanie zatrzymać środkowej Lecii Brown ani atakującej Francuzki Veroniki Hudimy. Mamy dla Piły dużo respektu, ale musimy podjąć rękawicę. Stawiam sprawę jasno: to dla nas mecz ostatniej szansy! – podkreśla trener Wiśniewski. I przekonuje, że jego podopieczne zrozumiały przesłanie. – Do tej pory po porażkach odsuwaliśmy od siebie zagrożenie, pocieszaliśmy się, że w kolejnym meczu będzie lepiej. Teraz już nie ma miejsca na pomyłki – tłumaczy szkoleniowiec Stali.

Wygląda na to, że nasz zespół do kluczowego pojedynku znów przystąpi w 9-osobowym składzie. Choć wczoraj pojawiło się światełko w tunelu. – Będę rozmawiał z Dorotą Pykosz. Nie robię sobie wielkich nadziei, bo z urazem pleców nie ma żartów. Ale kto wie, może doświadczona środkowa jednak nam pomoże? – zastanawia się Jacek Wiśniewski.
tsz

STAL – PIŁA
Sobota, godz. 17

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.