Medalowa dekada Crumpa

Ostatnie 10 lat w cyklu Grand Prix zostały zdominowane przez Australijczyka Jasona Crumpa. „Kangur”, który przed tym sezonem zasilił szeregi PGE Marmy Rzeszów, w tym czasie zdobył trzy tytułu indywidualnego mistrza świata. Na podium Grand Prix wdarł się w sezonie 2001 (srebrny) medal i pozostaje na nim do dziś.

Crump zadebiutował w cyklu Grand Prix w sezonie 1995, kiedy to startował z dziką kartką. Początki nie były udane, bowiem zajął dopiero 19. miejsce. Marsz w górę hierarchii najlepszych żużlowców świata zaczął się od sezonu 1998. Początkowo były do dwa ósme miejsce, potem czwarte, aż wreszcie w 2001 roku Australijczyk zdobył swój pierwszy medal IMŚ. – Potrzebowaliśmy właśnie takiego zawodnika, doświadczonego, objeżdżonego na wszystkich torach, który będzie liderem drużyny, ale również jej dobrym duchem w parku maszyn – argumentowała swój wybór prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak.

Pokonał Rickardsona

Swój pierwszy tytuł indywidualnego mistrza świata Australijczyk wywalczył w 2004 roku. W tamtym sezonie do końca toczył zażarty bój ze Szwedem Tony Rickardssonem, od którego ostatecznie był lepszy tylko o 3 punkty. Swój sukces Crump powtórzył dwa lata później. Tym razem obecny zawodnik PGE Marmy Rzeszów nie miał sobie równych i w klasyfikacji generalnej wyprzedził drugiego Grega Hancocka aż o 44 punkty. Po raz ostatni Crump stał na najwyższym stopniu podium w sezonie 2009. Tym razem Australijczyk rywalizował o złoto z Tomaszem Gollob. Po wpadce w przedostatnim turnieju we Włoszech (zaledwie 4 punkty) jego przewaga nad Polakiem zmalała do 17 punktów. W ostatnich zawodach sezonu Crump zgromadził 9 „oczek”, co przy 11-punktowej zdobyczy Golloba dało mu trzeci w karierze tytuł mistrza świata.

Walczył z rywalami i bólem

Cały poprzedni sezon Crump musiał walczyć nie tylko z rywalami, ale także z kontuzjowaną ręką. – Kto był przy Crumpie blisko, ten widział, że jazda jest dla niego dużym wyzwaniem. Problemy miał zwłaszcza na przyczepnych torach, gdzie trzeba włożyć w jazdę zdecydowanie więcej siły – opisywał ówczesny trener Crumpa w Betardzie Wrocław, Marek Cieślak. Mimo kontuzji, Crump nie wypadł z „pudła” GP i w poprzednim sezonie wywalczył brązowy medal. W tym zapowiada walkę o odzyskanie mistrzowskiego tytułu. – W zimie przeszedłem dwie operacje. Z moją ręką jest już zdecydowanie lepiej, tak więc w tym sezonie będą walczył o najwyższe cele – zapewnia Crump.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.