Medyków brakuje, bo są za drodzy?

Czy Szpital Powiatowy w Kolbuszowej stać na przepłacanie lekarzy? Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Jak walczyć z deficytem lekarzy-specjalistów? Przepłacić ich, czy nie?

Nie od dziś słychać, że Szpital Powiatowy w Kolbuszowej cierpi na brak lekarzy-specjalistów. W ostatnim czasie najczęściej mówi się o urologu. – Starania o zatrudnienie tego specjalisty trwają cały czas. – Rozmawialiśmy niemal ze wszystkimi wiodącymi urologami z okolicznych miast. Wszyscy są bardzo zajęci i nawet, gdyby chcieli mi pomóc, to już nie mają wolnych godzin – mówi Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala.

Jarosław Ragan, przewodniczący powiatowej komisji zdrowia, a na co dzień lekarz-chirurg nie ma wątpliwości. – Potrzeba nam specjalistów, bo sytuacja jest ciężka – twierdzi.

Ragan: – Przepłaćmy specjalistów
- Mówi się, że do specjaliści nie chcą przychodzić szpitali powiatowych. Niestety w dużej mierze to racja. Musimy jednak czasem podjąć ryzyko i takiego specjalistę po prostu przepłacić – proponuje Ragan. – Jeżeli zależy nam na określonym dziale i chcemy tam wprowadzić pewne procedury, to musimy przebijać cenę innych specjalistów.

- Przykładowo, jako chirurdzy zgadzamy się, żeby anestezjolodzy więcej zarabiali, bo bez tego specjalisty w dzisiejszych czasach jesteśmy bezradni. W tej chwili mówimy szczerze, że zgadzamy się na przyjście urologa czy konkretnego ortopedy, bo prowadzone przez nich procedury zabezpieczą schorzenia i przyciągną innych pacjentów – dodaje.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.