Miało być 170 kilometrów autostrady, a jest 7

A4 Jarosław-Radymno. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Rachunek sumienia rzeszowskiego oddziału GDDKiA. Rozliczamy drogowców za rok 2012 rok.

W tym roku miało być gotowe 170 kilometrów autostrady, w sumie jest 7 kilometrów. Do tego dochodzą dwa zerwane kontrakty i jedna spektakularna plajta. Z sukcesów niewątpliwie należy wymienić budowę obwodnicy Jarosławia.

Zgodnie z pierwotnym planem budowy dróg i harmonogramem prac na poszczególnych odcinkach do lata tego roku powinniśmy mieć na Podkarpaciu 170 kilometrów autostrady A4 i 11 kilometrów drogi ekspresowej S19. W połowie tego roku udało się dopiąć na ostatni guzik budowę wschodniej części autostradowej obwodnicy Rzeszowa i w ten oto sposób drogowa mapa Podkarpacia wzbogaciła się o 7 kilometrów drogi ekspresowej  i 7 kilometrów autostrady.

Do końca roku powinien też być gotowy odcinek A4 między Jarosławiem a Radymnem, ale do użytku zostanie oddany dopiero na początku 2013 roku. Ten budowany przez Budimex odcinek liczy sobie 25 kilometrów. W środę oddana została do użytku 11 kilometrowa obwodnica Jarosławia, która wyprowadzi krajową czwórkę na północ od miasta. Jeżeli chodzi o sukcesy, to byłoby na tyle. 2012 rok to dwa zerwane kontrakty.

Pierwszy dotyczył zachodniej części autostradowej obwodnicy Rzeszowa, GDDKiA zerwała tam umowę z firmą Radko. Na dokończenie roboty po Radko (4 km A4 i 4 km S19) rozpisano dwa przetargi, oddzielny na autostradę i oddzielny na ekspresówkę. Obydwa postępowania są w toku.

Doszło też do zerwania kontraktu z konsorcjum, które budowało 34-kilometrowy odcinek między Tarnowem a Dębicą. Hydrobudowa, która stała na czele konsorcjum, upadła. Na dokończenie drogi rozpisano dopiero niedawno przetarg, który potrwa jeszcze zapewne kilka miesięcy. Zarówno odcinek po Hydrobudowie, jak i po Radko, stoją i czekają na firmy, które je dokończą.

W związku z zerwanymi kontraktami okazało się, że podwykonawcy Radko i Hydrobudowy pozostali bez wypłat. Część długów spłaciła GDDKiA w ramach solidarnej płatności a cześć w ramach specustawy z czerwca 2012. Jak dotąd poszkodowani przez głównych wykonawców przedsiębiorcy dostali 15 mln zł. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej autostradowych długów.

W budowie są obecnie jeszcze trzy odcinki. Z Dębicy do Rzeszowa autostradę buduje Budimex, który osiągnął ponad 90-procentowe zaawansowanie. Odcinek zostanie oddany do ruchu dopiero, gdy będą gotowe sąsiednie węzły usytuowane na zawalonych kontraktach Hydrobudowy i Radko. Gorzej jest na wschodzie. Między Rzeszowem a Jarosławiem A4 buduje firma Polimeks. Mostosal, ten potentat, ma problemy finansowe, co przekłada się na zaawansowanie robót. Osiągnęło ono zaledwie 50 procent. Nieco lepiej, ale wcale nie różowo, jest pod ukraińska granicą. Między Radymnem a Korczową buduje grecka firma J&P Avax, która wykonała 60 procent prac.

Pokuśmy się więc o podsumowanie. W 2012 roku ze 170 kilometrów A4 udało się zbudować 7 kilometrów, a z 11 kilometrów ekspresówki S19 ukończono 7 kilometrów tej drogi. 38 kilometrów autostrady leży “odłogiem” i roboty zostaną tam wznowione dopiero w przyszłym roku. Natomiast na pozostałych 125 kilometrach wciąż trwają prace, które są na różnym etapie zaawansowania. W tym roku oddano do ruchu obwodnicę Jarosławia i rozpisano przetarg na kontynuację obwodnicy Leżajska.

Artur Getler

do “Miało być 170 kilometrów autostrady, a jest 7”

  1. Stefan

    Tylko debile z GDDKiA mogli tak zaprojektować podział zadania na odcinki, że zaczynają się one w szczerym polu i kończa w szczerym polu. Gdyby głupota miała skrzydła to GDDKiA szybowała by pod niebiosami. Ale jak zwykle z Donkolandii nikt za to nie odpowie, a nawet po cichu dadza premie za całokształt „osiągnięć”. Premie z kasy za radarowe mandaty dla tych ohydnych kierowców, którzy daja golić sie do gołej skóry.

  2. andrzej

    Ale przecież donek (tusk) obiecał że będą ,jeszcze nie raz będzie obiecywał,wam PACANY niedokrztałcone wykrztałciuchy którzy jego z całym zapleczem kolesiostwa tak POpieracie

  3. ROMAN

    no tak – to należy teraz wybrać budowniczego roku naszej autostrady -

  4. nikodem

    Hmm, a jakąż to WSCHODNIĄ część autostradowej obwodnicy Rzeszowa autor ma na myśli??

    • Artur Getler

      Autor ma na myśli wschodnią część tj. Od węzła autostradowego Rzeszów Centralny (zlokalizowanego w Rudnej Małej do węzła Rzeszów Wschód (zlokalizowanego w Terliczce) gdzie z tego krótkiego odcinka A4 można zjechać na północ i równie krótkim odcinkiem S19 dojechać do krajowej 19 w Stobiernej. W sumie jest to około 15 kilometrów drogi oddane do użytku w połowie 2012 roku. Niestety miasto nie oddało jeszcze łącznika z tą częścią autostradowej obwodnicy czyli tzw. miejskiego łącznika od Ronda Kuronia do Węzła Rzeszów Wschód.
      Natomiast zachodnia częścią autostradowej obwodnicy Rzeszowa to ten odcinek ,na którym poległa firma Radko tj. Od węzła Rzeszów Zachód w Mrowli do Terliczki i od Mrowli do krajowej czwórki w Świlczy Tutaj na drogę poczekamy jeszcze kilkanaście miesięcy (co najmniej).
      Krótkie podsumowanie zachodnia cześć Mrowla Świlcza i Mrowal Rudna Mała jest bardzo opóźniona i w tej chwili trwa przetarg na jej dokończenie.
      Odcinek wschodni obwodnicy tj od Rudnej Małej do Terliczki i dalej na północ do Stobiernej jest oddany do użytku – można tam jeździć
      miejski łącznik od ronda Kuronia do Terliczki jeszcze jest nie oddany
      Mam nadzieję, ze wyjaśniłem wątpliwości.
      Pozdrawiam,
      Artur Getler

  5. VV

    Moze dajmy spokoj temu tematowi bo i tak to wszystko smiechu warte. Decydenci, odpowiedzialni za terminowe ukonczenie budowy, powinni byc skazani na dozywotnia banicje.

  6. oleg

    zawsze pozostaje polna droga jeszcze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.